Dzieci odzyskają kredę

Tematy do felietonów leżą na ulicy. A u nas to nawet na chodniku, na co jest konkretny i wymowny przykład.
Właśnie krakowska policja umorzyła dochodzenie w sprawie napisów kredą na trotuarze przed tamtejszym biurem PiS przy ul. Retoryka. Do tego bulwersującego zdarzenia, które obiegło media nie tylko w Polsce, doszło 7 bm. Mimo pracochłonnych i skomplikowanych czynności, dochodzenie przebiegło sprawnie i udało się je zakończyć w rekordowo krótkim czasie, bo w ciągu zaledwie kilku dni, co należy uznać za spory sukces naszych organów ścigania.
Według relacji naocznych świadków, obok biura PiS przy ul. Retoryka w Krakowie, gdzie spotykają się „Rodziny bez granic”, którym nie jest obojętny los migrantów na polsko-białoruskiej granicy, niespodziewanie pojawiły się dwie mamy i troje dzieci. Matki i dziatki malowały tam na chodniku kolorową kredą m.in. smutne buzie małych migrantów oraz pisały też hasła w stylu: „Gdzie są dzieci?”, „Nikt nie jest nielegalny”, itp.
To groźne i wysoce podejrzane zachowanie musiało wywołać reakcję policji, bowiem naruszono w ten sposób art. 63a kodeksu wykroczeń, który brzmi jednoznacznie: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek, albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.
Nie ulega wątpliwości, że w tym przypadku zostały w pełni wyczerpane znamiona czynu opisanego powyżej i dlatego na ulicę Retoryka przyjechał patrol policji. Na miejscu pojawiły się dwa radiowozy i sześciu mundurowych, wspartych następnie technikami kryminalistyki. Dokonano oględzin chodnika i widniejących na nim malunków oraz zabezpieczono narzędzia wykroczenia w postaci kredy, którą dzieciom zarekwirowano. Obie matki spisano i wezwano do stawiennictwa w komisariacie w celu przesłuchania. Funkcjonariusze działali fachowo i bezwzględnie, aczkolwiek taktownie, gdyż mimo wagi wykroczenia – co z satysfakcją podkreślano w relacjach – nie straszyli dzieci.
Kluczowym argumentem w tej sprawie okazała się jednak laboratoryjna ekspertyza zarekwirowanej milusińskim(?) kredy. Ku zaskoczeniu badaczy okazało się, że kreda jest materiałem zmywalnym, co oznacza, iż nie doszło do uszkodzenia mienia. I to stanowiło podstawę umorzenia dochodzenia. Co więcej, policja obiecała zwrócić dzieciom narzędzia wykroczenia, czyli kredę!!!
Może wraz z tą kredą wróci też do nich i ich matek credo – wiara w to, że wreszcie będą żyć w normalnym kraju?

Jan Miszczak

13 Responses to "Dzieci odzyskają kredę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.