Dziel się i częstuj

Według szacunków, w Polsce co roku marnuje się około 9 milionów ton żywności. W przeliczeniu na statystycznego Polaka daje to 235 kg jedzenia rocznie. Wśród najczęściej wyrzucanych produktów jest pieczywo, wędliny warzywa i owoce. Nie wyrzucajmy, dzielmy się. Fot. Stowarzyszenie „Łączy nas Sanok”

SANOK, LESKO. Idea foodsharingu dotarła do Sanoka i Leska. Zamiast wyrzucać jedzenie, możesz teraz podzielić się nim z innymi w specjalnych jadłodzielniach.

Foodsharing to nic innego jak nieodpłatne dzielenie się jedzeniem w specjalnie przeznaczonych do tego miejscach. Idea przywędrowała do Polski z Niemiec. Szybko się przyjęła i od kilku lat z powodzeniem w całym kraju działają tak zwane jadłodzielnie. 

Idea jest prosta – jadłodzielnia to miejsce, do którego każdy może przynieść jedzenie nadające się jeszcze do spożycia. Chodzi o to, aby nie kupować specjalnie produktów, czy gotowych posiłków, ale podzielić się tym, co może się jeszcze komuś przydać, a co inaczej trafiłoby do śmieci. Jadłodzielnia ma bowiem po pierwsze zapobiec marnowaniu jedzenia, a do tego wspierać działania proekologiczne i zmniejszać ilości odpadów spożywczych. 

Przed świętami takie miejsca powstały m.in. w Sanoku i Lesku.

W Sanoku z inicjatywy Stowarzyszenia „Łączy nas Sanok” na Hali Targowej przy ulicy Piłsudskiego stanęła lodówka i szafka, gdzie można zostawić np. przetwory – dżemy, sałatki i kompoty; produkty suche: kasze, ryż, makarony, mąki, cukier, ciastka; produkty zapakowane próżniowo – konserwy, puszki i słoiki; warzywa, owoce i pieczywo oraz herbatę i kawę – słowem wszystko, co komuś jeszcze może się przydać i nie przekroczyło terminu ważności do spożycia określonego na opakowaniu, a nam zalega w lodówkach i szafkach. 

– Foodsharing to po prostu dzielenie się z innymi żywnością – taką, której przygotowaliśmy za dużo lub taką, którą wcześniej kupiliśmy w nadmiarze i nie zdążymy już jej zjeść, bo za chwilę minie termin przydatności do spożycia – wyjaśniają inicjatorzy akcji. 

Dodatkowo w okresie zimowym przy jadłodzielni w Sanoku będzie stał wieszak, na który można zostawić ciepłe kurtki i płaszcze oraz odzież i obuwie zimowe, które osoby potrzebujące będą mogły sobie nieodpłatnie wziąć. – Odzież i obuwie muszą być w dobrym stanie – zaznaczają inicjatorzy akcji w Sanoku.

Lesko też się dzieli 

W Lesku jadłodzielnia powstała w budynku bloku przy Placu Konstytucji 3 Maja 6. Mieści się na parterze i jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 10:00 – 19:00, a w sobotę od 10:00 do 17:00.

– Każdy może przynieść do niej jedzenie i podzielić się nim z innymi, a potrzebujący mogą przyjść i wziąć ze sobą to, co w jadłodzielni znajdą. Pamiętajmy o ludziach, którzy potrzebują pożywienia, a nie zawsze mają go pod dostatkiem, ale też promujmy dzielenie się jedzeniem – nie tylko od święta, ale każdego dnia – mówi Adam Snarski, burmistrz Leska. 

Latem, jadłodzielnia w Lesku zamieni się dodatkowo w zielony bazar, gdzie każdy działkowicz będzie mógł zostawić nadmiar owoców i warzyw. A każdy kto będzie potrzebował, będzie mógł skorzystać.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.