Dziś dowiemy się, co dalej z basenem przy ul. Matuszczaka

Kilka miesięcy temu miasto wyburzyło stary basen przy ul. Matuszczaka. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Nowa pływalnia ma być miejscem rekreacji dla mieszkańców oraz bazą treningową dla skoczków przeznaczoną na organizacje zawodów sportowych takich jak Mistrzostwa Polski.

W czerwcu rzeszowscy urzędnicy ogłosili, że rozwiązują umowę z firmą, która projektowała basen przy ul. Matuszczaka. Zdaniem władz miasta, opracowana przez wykonawcę dokumentacja nie sprostała wymaganiom i jej akceptacja oznaczałaby brak dotacji na inwestycje. Gdy wszystko wydawało się już stracone, prezydent spotkał się z projektantem, i ustalono, że do środy (dziś) ma on czas na uzupełnienie braków w projekcie.

Jeszcze w ubiegłym roku rozpoczęła się rozbiórka starego basenu przy ul. Matuszczaka. Ratusz uznał, że lepszym rozwiązanie będzie wybudowanie całkowicie nowego obiektu, niż modernizowanie przestarzałej pływalni. Chodzi o miejsce rekreacyjne, z którego będą mogli skorzystać mieszkańcy, a zarazem sportowcy. Obiekt ma zostać przeznaczony na organizacje zawodów sportowych na najwyższym poziomie takich jak m.in. Mistrzostwa Polski.

Rok temu miasto ustaliło założenia inwestycji, a stworzeniem projektu pływalni zajęła się zwycięska w przetargu firma Karpat-Bud. Dokumentacja powstała, lecz w ocenie ratusza nie spełnia ona oczekiwań. – Dokumentacja jest niezgodna z wymaganiami ujętymi w programie funkcjonalno-użytkowym, a samego projektu nie zaakceptował Polski Związek Pływacki – tłumaczy w kwietniu Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Oznacza to więc, że gdyby inwestycja została przeprowadzona według owego projektu to w basenie nie mogłyby odbywać się prestiżowe zawody, a miasto nie otrzymałoby dotacji z resortu sportu – dodał. Koszt budowy obiektu to ok. 24 mln zł, a połowę tych środków miasto chciało uzyskać z dofinansowania.

– Projekt budowlany nie wymaga poprawy, jest zgodny z SIZW oraz spełnia wymagania FINA, co zostało potwierdzone przez Komitet Techniczny Polskiego Związku Pływackiego na spotkaniu w Urzędzie Miasta – bronił się dwa miesiące temu, Paweł Makuch, kierownik projektu.

Ostatnia szansa?

W czerwcu ratusz poinformował, że zrywa umowę z wykonawcą m.in. ze względu na nie wywiązanie się z zobowiązań dotyczących projektu. Rozpoczęto nawet inwentaryzację wykonanych prac, aby rozliczyć się z firmą. Niespodziewanie w poniedziałek doszło w ratuszu do spotkania szefostwa Karpat-Bud z prezydentem, w którym udział brał także przedstawiciel Związku Pływackiego. – Ustalono, że do środy (dziś) wykonawca ma uzupełnić braki w dokumentacji – mówi  Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego rzeszowskiego urzędu miasta. Chodzi o kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa skoczkom do wody. – We wtorek odbyło się drugie spotkanie, które miało charakter roboczy – dodaje. Dziś okaże się więc czy dojdzie do porozumienia obu stron, a zarazem kontynuowania inwestycji w obecnej formie.

Kamil Lech

One Response to "Dziś dowiemy się, co dalej z basenem przy ul. Matuszczaka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.