
Od lutego 1944 r. był dowódcą drużyny dywersyjnej przy placówce Głogów. Ubezpieczał zrzuty lotnicze i transporty broni. Brał udział w unieruchomieniu młyna w Pogwizdowie. Podczas akcji „Burza” w lasach w Bratkowicach jego drużyna zdobyła dwa niemieckie samochody i wzięła dwóch jeńców. Józef Lis ps. Tajfun był uczestnikiem brawurowej, choć nieudanej, akcji odbicia żołnierzy AK, więzionych w zamku w Rzeszowie.
Ten żołnierz ZWZ-AK odszedł na wieczną wartę 19 marca. Miał 99 lat. Ostatnie pożegnanie nastąpi dziś, 23 marca, w kościele pw. św. Wawrzyńca i Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Trzcianie. Ceremonia pogrzebowa rozpocznie się o godz. 15 mszą żałobną.
Mjr Józef Lis do ZWZ wstąpił w marcu 1940 r. a od lutego 1942 r. dołączył do grupy dywersyfikacyjnej mjr. Cieplińskiego ps. Pług przy Inspektoracie AK Rzeszów. Został zaprzysiężony przez Kazimierza Gąsiora. Po ukończeniu kursu podchorążych był dowódcą drużyny dywersyjnej przy placówce Głogów „Grab” podlegającej bezpośrednio zastępcy dowódcy placówki ppor. Lisowi Tadeuszowi ps. Ukleja. W tym czasie brał udział w wielu akcjach bojowych i dywersyjnych. W czasie akcji „Burza” brał udział w zgrupowaniu w lasach w Bratkowicach pod dowództwem ppor. Józefa Rzepki ps. Znicz. W pierwszym dniu walki z Niemcami drużyna mjr. Lisa odniosła sukces, zdobywając dwa samochody i biorąc dwóch jeńców niemieckich.
W następnych dniach major Lis pełnił stałe patrole rozpoznawcze, ubezpieczając główne zgrupowanie. Staczał kilkakrotnie walki z przeważającymi siłami niemieckimi. Kiedy w walkach zginął dowódca plutonu Bronisław Świder, major Lis objął po nim dowództwo plutonu. Mjr Józef Lis w czasie „Burzy” dowodził oddziałem AK w ramach Zgrupowania III Rzeszów-Zachód. Zadaniem oddziału było patrolowanie drogi Bratkowice-Sędziszów oraz atakowanie transportów niemieckich. W nocy z 7 na 8 października 1944 r. pod dowództwem płk. Łukasza Cieplińskiego major Lis wraz z innymi próbował rozbić więzienie w zamku w Rzeszowie, gdzie przetrzymywano 270 żołnierzy Armii Krajowej. Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Major Lis był wówczas w patrolu ubezpieczającym ppor. Lisa Tadeusza ps. Ukleja, który zginął podczas tej akcji.
Mjr Lis z ogromnym oddaniem pielęgnował pamięć o kolegach – żołnierzach Armii Krajowej. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodszymi pokoleniami. Za swoją działalność patriotyczną został uhonorowany: Medalem Wojska Polskiego, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Patentem Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny, Złotą Odznaką Zasług Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, 25-lecia Okręgu Podkarpackiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a także Odznaczeniem Pamiątkowym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej „Kolumbowie Rocznik 20”.Cześć Jego Pamięci!
bes



One Response to "Dziś ostatnie pożegnanie mjr. Lisa"