
RZESZÓW. Padające deszcze odsłoniły kolejne problemy drogowe w mieście.
Załamania nawierzchni i ogromne dziury, w których zgromadziła się woda – tak fatalnie jest na ulicach: Towarnickiego, Kasprowicza i Borelowskiego
– Tędy nie ma jak przejść. Kałuże jak jeziora, a to przecież centrum miasta, a nie jakieś obskurne zaułki gdzieś na uboczu. Tutaj jest dworzec podmiejski, mieści się szkoła i budynki uniwersytetu, a teren woła o pomstę do nieba – krzyczy zbulwersowana pani Danuta. – Tak jest tutaj od lat. Czy miasto nie widzi tych palących potrzeb? – dodaje.
Sprawdziliśmy. Niestety, tych ulic nie ma na liście planowanych inwestycji w budżecie miasta na bieżący rok. Czy zatem mieszkańcy będą czekać, aż nie będzie już czego remontować?
kap



4 Responses to "Dziury i kałuże w centrum"