Egzotyczni inwestorzy w Autosanie

- Jeśli rozmowy pójdą po naszej myśli, będziemy potrzebowali fachowców i kolejnych rąk do pracy - potwierdza syndyk Ludwik Noworolski.
– Jeśli rozmowy pójdą po naszej myśli, będziemy potrzebowali fachowców i kolejnych rąk do pracy – potwierdza syndyk Ludwik Noworolski. Fot. Archiwum

SANOK. Czy biznesmeni spoza Europy kupią nasze autobusy?

Zagraniczni inwestorzy w sanockiej fabryce autobusów. Syndyk i udziałowcy Autosanu spotkali się z zagranicznymi gośćmi. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że są to przedstawiciele Wybrzeża Kości Słoniowej i Konga. Chcą kupić nasze autobusy.

Ludwik Noworolski, syndyk Autosanu, potwierdza, że rozmowy z inwestorami trwają, ale nie chce zdradzać szczegółów. – Konkurencja nie śpi – ucina krótko. – Mamy trzech gości z Południa, spoza Europy, jest szansa na eksport, ale są to wstępne rozmowy. Najpierw musimy spełnić normy, które wejdą w życie początkiem przyszłego roku, a na razie ich nie spełniamy – wyjaśnia syndyk.

Chodzi o świadectwo homologacji na autobusy z silnikiem spełniającym normy Euro 6. Nowe wymogi zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2014 roku. Sanocka fabryka stara się o takie zaświadczenie. Ludwik Noworolski złożył już wymagane dokumenty. Mówi, że fabryka powinna je dostać w pierwszym kwartale przyszłego roku. Do tego czasu z linii produkcyjnej mają już zjechać pierwsze autobusy z takim silnikiem.

Dowiedzieliśmy się, że potencjalni inwestorzy, którzy przyjechali do Autosanu, są zainteresowani autobusami miejskimi i międzymiastowymi.

– Jestem zadowolony z przebiegu rozmów. Myślę, że skoro jest zainteresowanie inwestorów, możemy ze spokojem patrzeć w przyszłość – mówi nam syndyk.

Rozmowy trwają także z inwestorami z Bliskiego Wschodu. Syndyk podpisał list intencyjny z osobami, które są zainteresowane produkcją Autosanu.

– Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku – cieszy się Krzysztof Moska, właściciel pakietu udziałów sanockiej fabryki. – Produkcja wojskowa i kolejowa idzie pełną parą, spodziewamy się kolejnych zamówień na autobusy, spora część pracowników wróciła do pracy. Jestem dobrej myśli – powiedział.

W ostatnim czasie syndyk ponownie zatrudnił w Autosanie 360 osób. Niewykluczone, że przyjmie kolejnych pracowników. – Jeśli rozmowy pójdą po naszej myśli, będziemy potrzebowali fachowców i kolejnych rąk do pracy – potwierdza syndyk.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.