Właśnie przeczytałem, że w Tajlandii pijani kierowcy i ci, co notorycznie naruszają przepisy drogowe, w ramach kary mają być wysyłani do pracy w kostnicach i na oddziałach szpitalnych. Wszystko po to, aby zobaczyli, co się dzieje z ofiarami wypadków. Pomysł bardzo ciekawy, który powinien być natychmiast przeszczepiony na polski grunt.
Mówienie o skutkach wypadków czy pokazywanie zdjęć z nich w dzisiejszych czasach słabo działa na wyobraźnię. Za to lekcją zapamiętaną do końca życia byłoby umycie zwłok czy oglądanie truposzy. Pomijam fakt, że niektórym mogłoby się to spodobać, ale to bardzo wąska grupa osób. Dla całej reszty byłoby to traumatyczne przeżycie. I o to chodzi.
A skoro jesteśmy przy wykroczeniach, to uważam, że nie tylko za te drogowe, ale za wszystkie inne wykroczenia nie powinno się płacić kar. Bo powiedzmy sobie szczerze, sądy stosują śmiesznie niskie kary typu 200 czy 300 zł i w żadnym razie taka kara nie jest wychowawcza. Owszem, z portfela ubędzie trochę pieniędzy, ale tylko trochę. Gdyby sądy stosowały kary rzędu np. 5 tys. zł, to byłoby to wychowawcze. Tylko z drugiej strony, przy takiej bidzie z nędzą, jaka jest w naszym kraju, niewielu byłoby stać na jej zapłacenie. A z kolei wsadzanie do więzień za niezapłacenie kary generuje ogromne koszty, więc nie tędy droga.
Pomysł wymyślony w Tajlandii jest bardzo dobry. Ja proponuję jednak jeszcze jeden sposób karania sprawców wykroczeń: dajmy na to przez tydzień po dwie godzinny dziennie zamiatanie ulic w pomarańczowych kamizelkach, obowiązkowo z napisem „popełniłem wykroczenie”. Oczywiście takie sprzątanie ulic odbywałoby się w najbardziej ruchliwych miejscach miast, na Rynkach, przy galeriach handlowych itd. Dla osoby, która pracuje, studiuje itd., byłby to ogromny wstyd. Gwarantuję, iż popełniający wykroczenie następnym razem tysiąc razy zastanowiłby się czy warto, zanim by je popełnił. To prosty i szybki sposób na wychowanie. Tylko czy komuś poza nielicznymi jednostkami zależy, aby nasze społeczeństwo się zmieniło?
Redaktor Grzegorz Anton



2 Responses to "Egzotyczny pomysł na sprawców wykroczeń"