
PODKARPACIE. Do Katowic zjechali najzdolniejsi uczniowie ze szkół specjalizujących się w ochronie przyrody. Tymczasem nasi pokazali prawdziwie olimpijską klasę.
Aż trzech reprezentantów Podkarpacia znalazło się w pierwszej dziesiątce laureatów XXVIII Olimpiady Wiedzy Ekologicznej. Uczniowie z Rudnika n. Sanem, Rzeszowa i Stalowej Woli w pokonanym polu zostawili blisko 30 tys. kolegów. Teraz mogą przebierać w indeksach do najlepszych wyższych szkół publicznych.
OWE jest najpopularniejszą z 42 zarejestrowanych w Ministerstwie Edukacji Narodowej olimpiad. W odróżnieniu od pozostałych, do finału krajowego dopuszczane są reprezentacje wszystkich województw. Wszyscy piszą test z wiedzy, a najlepsi dopuszczani są do dogrywki ustnej.
Wiedza od dinozaurów po unijne dyrektywy
Tegoroczny finał odbył się w Katowicach. W części pisemnej wzięło udział 16 reprezentacji wojewódzkich, każda po 7 osób. Każdy ze startujących odpowiadał na 50 pytań. Piszący musieli wiedzieć chociażby, kto do języka wprowadził termin „pomnik przyrody”, albo co u Włochów wywołuje alergię na lodówki, telewizory i telefony komórkowe. Kto przechodził dalej, musiał chociażby wiedzieć, który z żyjących gatunków przetrwał zagładę dinozaurów, a do wyboru był krokodyl, żółw i pancernik.
Najwyżej z naszych, bo na 3. miejscu klasyfikacji końcowej, znalazła się Monika Mierzwa z Liceum Ogólnokształcącego w Rudniku n. Sanem. Tuż za nią uplasował się Dawid Kokoszka, pierwszoklasista z II LO im. płk. Lisa-Kuli w Rzeszowie. Z kolei 7. miejsce przypadło Maciejowi Niziołowi z LO im. KEN Stalowej Woli. Już dawno Podkarpacie nie miało tak dobrych wyników w jednej olimpiadzie. O ile dla ogólniaków z Rzeszowa i Stalowej Woli olimpijskie laury nie są nadzwyczajne, to ogólnopolskie podium dla małego LO w Rudniku jest już czymś. – Monika zaskoczyła nas wiedzą – powiedział przewodniczący jury, wręczając dyplom laureata młodej rudniczance.
jam


