
RZESZÓW. W “mięsnym” bakterie dostaniesz gratis! Lepiej uważaj!
– Ekspedientki nie myją rąk! – alarmuje nasza Czytelniczka. – Podają tą samą ręką surowe mięso i wędliny! Przecież wystarczy chwila, żeby zarazić się jakimś świństwem przez niekompetencję sprzedawców! Dlaczego nikt nic z tym nie zrobi? – pyta.
Problem braku higieny dotyczy zwłaszcza małych sklepów, bowiem wyposażone są zwykle w małe lodówki, w których znajdują się zarówno wędliny, jak i nieprzetworzone mięso.
– Proszę, 20 dag wędliny – mówimy ekspedientce. – A i jeszcze pół kilo fileta – dorzucamy i na własne oczy przekonujemy się o tym, o czym mówiła nam nasza Czytelniczka. Nie dość, że obsługująca nas pani ubrała tylko jedną rękawiczkę, nie zmieniła jej, to w między czasie tą samą dłonią ważyła produkty i pakowała w woreczki foliowe. Istny koszmar.
– Dlaczego pani tak robi? – pytamy. – Eee.. zagapiłam się – odpowiada speszona. – Czy jest pani świadoma, tego, że roznosi pani bakterie i może zarazić kogoś np. salmonellą? – Tak, tak oczywiście. Strasznie panią przepraszam – mówi jednocześnie wyrzucając przy nas spakowaną wędlinę i mięso. Test powtórzyliśmy w kilku innych sklepach, niestety we wszystkich wypadły podobnie.
Mandat od… 50 zł
Jak powinien zareagować zwykły konsument? – Przede wszystkim zwrócić uwagę sprzedawcy. Konsument jest ostatnią osobą, która ma możliwość kontroli sprzedawcy. Powinien też zgłosić się do inspektora sanitarnego odpowiedniego dla jego miejsca zamieszkania. Inspektor przeprowadzi kontrolę – wyjaśnia Dorota Gibała, z wojewódzkiego sanepidu. – W jakim czasie? – dopytujemy – Wszystko zależy od możliwości kadrowych – odpowiada Gibała.
Sanepid, jeśli potwierdzi nieprawidłowości, to może wystawić sprzedawcy mandat karny w wysokości od 50 do 500 zł.
***
Niestety konsumenci wciąż pozostają głusi na takie uchybienia sprzedawców i niewielu zgłasza się do sanepidu. A powinni. Inaczej po cichu wyrażają zgodę na ich działania.
Ewelina Nawrot



3 Responses to "Ekspedientka może zarazić nas salmonellą!"