Ekstremalne szaleństwo kosmicznych terenówek

Dla uczestników tarnobrzeskiej edycji rajdu Poland Trophy Extreme nie było drogi, którą by nie przejechali i przeszkody, której by nie pokonali. Fot. Bogdan Myśliwiec (2)

Przez dwa dni na terenach nad Jeziorem Tarnobrzeskim na odcinkach nocnych i dziennych ścigali się kierowcy ekstremalnych terenówek z całej Polski. Poziom ich umiejętności robił wrażenie na zgromadzonych wzdłuż tras widzów.

Poland Trophy Extreme, to już marka, która na polskim rynku rajdów przeprawowych ma swoją tradycję od 14 lat. Najlepsi zawodnicy swoją determinacją i walką udowadniają, że jest to jedyny w swoim rodzaju rajd przeprawowy w Polsce.
W sezonie 2021 organizatorzy wydarzenia przewidzieli trzy edycje Poland Trophy Extreme. Każda z edycji składa się z dwóch etapów (nocnego i dziennego) dla klas: No Limit, Advance i Challenge oraz specjalnie dla klasy Seryjny Turystyk zostanie przygotowany jeden etap dzienny.

Na czym polega udział w rajdzie?

– Zawodnicy klas: NOL/ ADV/ CHL startują w dwóch 8-godzinnych etapach, na których przygotowane są odcinki specjalne w całości wytaśmowane. Czas liczony jest wyłącznie na OS-ach. Suma czasów decyduje o zajęciu przez daną załogę miejsca na rajdzie. O klasyfikacji w klasie Seryjny Turystyk decyduje największa liczba zdobytych PKP-ów. W sytuacji, kiedy załogi posiadają taką samą liczbę Punktów Kontroli Prędkości (PKP-ów) decyduje suma czasów zdobytych na OS-ach czasowych. Klasa Seryjny Turystyk ze specjalnie przygotowaną trasą dedykowaną tylko i wyłącznie tej klasie, czyli osobne PKP-y oraz OS-y czasowe – informują organizatorzy Poland Trophy Extreme.
W 2021 roku zaplanowano trzy edycje PTE. Pierwsza odbyła się w czerwcu w woj. kujawsko – pomorskim. Druga w miniony weekend na Podkarpaciu, a konkretnie na terenach nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Ostatnia zaplanowana jest na listopad i odbędzie się w woj. dolnośląskim.

Najlepsi z najlepszych

Zawody w Tarnobrzegu przyciągnęły nie tylko najlepsze załogi uprawiające ten ekstremalny sport, ale i publiczność. Kibicujący kierowcom kibice mieli na co popatrzeć. Już chwilę od startu terenówki miały do pokonania bardzo trudne odcinki. Samochody wpadały do rowów, osuwały się po skarpach, tonęły w błocie i tylko dzięki doświadczeniu i umiejętnościom kierowców i pilotów udawało się im wydobyć z tarapatów i pędzić dalej do celu.
mrok

2 Responses to "Ekstremalne szaleństwo kosmicznych terenówek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.