
PODKARPACIE. – Na razie nie ma dużego zainteresowania – przyznaje Rafał Młynarski, dyrektor PUP w Jarosławiu.
Od 27 maja osoby szukające pracy mogą zarejestrować się w urzędzie pracy przez Internet. Brzmi super, gorzej z wykonaniem, bo jak się okazuje, większość i tak musi odwiedzić swój urząd pracy. Dlatego zainteresowanie elektroniczną rejestracją jest znikome, a pomysł resortu pracy okazuje się być nieprzydatny.
Aby się zarejestrować, należy wejść na stronę www.praca.gov.pl i wypełnić wniosek. Po przekazaniu danych za pomocą formularza elektronicznego, urząd pracy wyznaczy datę do siedmiu dni roboczych, kiedy bezrobotny z dokumentami stawi się w urzędzie. A to oznacza, że i tak trzeba będzie odwiedzić PUP. Jeżeli tego nie zrobi, dane są usuwane z systemu teleinformatycznego publicznych służb zatrudnienia.
Bez podpisu elektronicznego ani rusz
Drugim wyjściem jest przesłanie zeskanowanych dokumentów w załączniku do wniosku. Chodzi o dowód osobisty, świadectwa ukończenia szkoły, dyplomy lub inne dokumenty potwierdzające kwalifikacje, a także świadectwa pracy i inne dokumenty niezbędne do ustalenia uprawnień bezrobotnego.
Tu jednak stoi kolejna przeszkoda, bowiem wniosek należy opatrzyć bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym elektronicznej platformy usług administracji publicznej. Aby uzyskać ten pierwszy trzeba zapłacić 200-300 zł i co roku go aktualizować, co kosztuje ok. 100 zł. Resort pracy chyba nie zdaje sobie sprawy, że dla osoby bezrobotnej to nieosiągalny wydatek i zbyt duży kłopot. Drugi sposób, czyli podpisanie wniosku przy użyciu profilu zaufanego na platformie ePUAP jest bezpłatny, ale wymaga wizyty w ZUS lub skarbówce, gdzie podpis trzeba potwierdzić i uwierzytelnić.
Jeżeli już ktoś będzie wolał zamiast raz przejść się do pośredniaka, chodzić i załatwiać ten podpis, napotka kolejną przeszkodę. Ci, którzy skorzystają z platformy ePUAP, będą mogli do wniosku załączyć tylko pięć dokumentów, co dla osób z dużym doświadczeniem zawodowym czy niepełnosprawnych może się okazać niewystarczające, bo muszą dostarczyć do urzędu pracy więcej tych dokumentów niż młodzi po studiach.
Mało chętnych
To oznacza, że bezrobotny, który wypełni wniosek przez Internet i tak będzie musiał przespacerować się do pośredniaka. Czyżby bezrobotni dobrze zdawali sobie sprawę z tego, co niesie ze sobą elektroniczna rejestracja?
– Wolę przyjść sam i twarzą w twarz z człowiekiem porozmawiać i wszystkiego się dowiedzieć – mówi Andrzej z Rzeszowa. – Już raz składałem zeznanie podatkowe przez Internet i miałem problemy, dlatego nie ufam teraz tym ich internetowym formularzom – dodaje.
Rafał Młynarski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu przyznaje, że na razie nie ma dużego zainteresowania rejestracja przez Internet. – Bezrobotni wolą przychodzić tutaj na miejsce – mówi. – Mamy kampanię informacyjną i liczymy na to, że to zainteresowanie wzrośnie, kiedy młodzi zaczną się rejestrować po wakacjach. Na razie ciężko to idzie – dodaje.
Blanka Szlachcińska



6 Responses to "Elektroniczna rejestracja do urzędu pracy to niewypał?"