Tak wygląda przepławka dla ryb, która została wybudowana obok elektrowni wodnej. Fot. Wojciech Piątkowski (5)
RZESZÓW. W poniedziałek, około godz. 12 elektrownia wodna pod zaporą została oficjalnie otwarta.
– Zostały zrealizowanie dwie niezależne inwestycje: budowa małej elektrowni i przepławki dla ryb – mówił Ryszard Fabczak, prezes warszawskiej firmy ESI, do zebranych pod zaporą gości.
Budowa trwała kilka lat. – Zaczęliśmy w sierpniu 2009 roku i gdyby nie przeszkody, zostałaby zrealizowana w 2010 – dodał Fabczak. Jako przeszkody inwestor wymienia: konieczność zrobienia komory obserwacyjnej, zmianę kąta przepławki czy zastosowanie system zbierania śmieci.
en
- Ta klatka służy do chwytania ryb i ich mierzenia oraz ważenia - wyjaśnia Ryszard Fabczak, prezes warszawskiej firmy ESI.Na otwarciu elektrowni pojawiły się władze miasta.
- Elektrownia wodna jest odnawialnym źródłem energii. Będzie wytwarzała energię w granicach 660 KW na godzinę - mówi Ryszard Fabczak, prezes warszawskiej firmy ESI.- Jesteśmy w pomieszczeniu elektryfikacji. To najważniejsza część obiektu i od niej zależy działanie całej elektrowni - mówi Stanisław Fabczak, współwłaściciel firmy ESI z Warszawy.