Elektryczny horror w samorządach

Podwyżki cen prądu znacznie uszczuplą budżety gmin i miast. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Wyższe ceny za energię elektryczną zaniepokoiły władze m.in. Rzeszowa, Sanoka, Lubaczowa czy Gminy Krasne. – Ucierpimy wszyscy – mówią samorządowcy.

Gigantyczne podwyżki cen energii elektrycznej to już nie zapowiedzi a rzeczywistość, z którą samorządy będą musiały zmierzyć się w nowym roku. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że Rzeszów za prąd zapłaci prawie 70 proc. więcej niż dotychczas. Znacznie wyższych kosztów nie unikną także inne gminy Podkarpacia, co w efekcie przełoży się na portfele mieszkańców.

„To energetyczny koszmar” – można było jeszcze kilka dni temu usłyszeć w rzeszowskim ratuszu, gdy okazało się, że PGE S.A. zażądało od miasta za prąd o 67,95 proc. wyższą cenę niż w latach 2017-2018. Prezydent Tadeusz Ferenc przyznał, że godzi to w interes ekonomiczny Rzeszowa i wysłał w tej sprawie list do premiera Mateusza Morawieckiego prosząc o interwencje.

– Nie istnieją uzasadnione przyczyny, aby koszty prądu miały wzrosnąć aż tak wysoko – mówiła Janina Filipek, skarbnik Rzeszowa. – Inflacja, która jest przyjęta do planowania budżetu państwa i naszego budżetu, wynosi 2,3 proc. Jeśli więc w energetyce te ceny byłyby nieco wyższe to można mówić o 10 proc. a nie ponad 60 proc. – dodała. Tak horrendalne stawki z pewnością odbiją się na mieszkańcach miasta, lecz jak zapowiedział ratusz, nie poprzez wyższe podatki, a rezygnacje z niektórych inwestycji.

Podkarpacie ucierpi
Wyższe ceny energii elektrycznej wpłyną na sytuacje innych samorządów w naszym regionie. Podwyżki odczuje m.in. Gmina Krasne, której władze wskazują, na spore koszty oświetlenia dróg czy obiektów publicznych takich jak np. przedszkola. – Cały czas analizujemy sytuacje, a podwyżki cen prądu będą u nas na poziomie ok. 30 proc. – tłumaczy Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. Podobna sytuacja będzie mieć miejsce w Lubaczowie. – U nas odbyło się dopiero otwarcie ofert, lecz również podwyżki cen za energie szacujemy na poziomie 30 proc. – wyjaśnia z kolei Krzysztof Szpyt, burmistrz Lubaczowa.

Kolosalny wzrost stawek odczuje Mielec. Wyższe koszty dla miasta za prąd zamkną się w podobnej granicy co w przypadku Rzeszowa. – Rzeczywiście podwyżki wyniosą ok. 67 proc., lecz my byliśmy na nie przygotowani i zabezpieczyliśmy dodatkowe kwoty w budżecie – informuje Krzysztof Urbański, rzecznik urzędu miasta. Także i władze Sanoka zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. – U nas póki co podwyżek nie będzie, gdyż mamy podpisaną umowę z dostawcą do połowy 2019 r., lecz obserwujemy co dzieje się i jesteśmy zaniepokojeni – mówi Waldemar Och, sekretarz miasta Sanoka.

Co z rekompensatami?
Na podwyżkach cen prądu dla podkarpackich samorządów ucierpią mieszkańcy. Nawet jeśli nie poprzez wzrost podatków, to poprzez rezygnacje z niektórych inwestycji lub droższe bilety na komunikacje miejską. Ponadto możliwe, że w niektórych gminach kosztowniejszy będzie wywóz śmieci, uzdatnianie wody (potrzebna jest energia) czy korzystanie z opieki zdrowotnej.

Zdaniem „Dziennika Gazety Prawnej”, Związek Miast Polskich (ZMP), który zrzesza ok. 300 miejscowości zamierza zaskarżyć przewidywane podwyżki energii w Urzędzie Regulacji Energetyki oraz UOKiK-u. Do tego pomysłu chcą dołączyć przedstawiciele samorządów. Wiele osób zadaje pytanie dlaczego rząd nie dopłaci samorządom, a zamierza wprowadzić jedynie rekompensaty dla gospodarstw domowych i firm? Jak się okazuje, wsparcie wciąż nie jest pewne.

W opinii „DGP”, 19 listopada resort energii miał przekazać ZMP wiadomość, że ministerstwo nie prowadzi żadnych działań związanych z rekompensatami dla klientów instytucjonalnych. Także i minister przedsiębiorczości, Jadwiga Emilewicz, przyznała w piątek w radiu TOK FM, że „nie zna takiego projektu”.

Mimo zapewnień polityków, temat rekompensat dla gospodarstw domowych również nie wydaje się być rozwiązany. Pieniądze na ten cel miały pochodzić z handlu uprawnieniami do emisji CO2. Teraz nie jest to już takie pewne, a żadne dokumenty w tej sprawie wciąż nie zostały podpisane.

Kamil Lech

5 Responses to "Elektryczny horror w samorządach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.