
do Częstochowy, są właśnie testowane na ulicach Sanoka. Fot. Autosan
Pierwsze wyprodukowane przez sanocką fabrykę autobusów elektryki trafią do Częstochowy. Kierownictwo Autosanu liczy na kolejne kontrakty, bo dla zakładu elektromobilność może być szansą na odzyskanie pozycji liczącego się gracza na rynku motoryzacyjnym.
Pierwsze zakontraktowane elektryki z Autosanu uzupełnią tabor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie. Będzie to 15 12-metrowych autobusów z napędem elektrycznym, które na jednym ładowaniu będą mogły przejechać ponad 300 kilometrów. Autobusy są klimatyzowane i wyposażone w standardowe dla autobusów miejskich urządzenia. Aktualnie testowane są na ulicach Sanoka.
Kierownictwo Autosanu wiąże z nowym produktem spore nadzieje. – Liczymy, że niedługo nasza praca na rzecz wprowadzenia na rynek autobusu elektrycznego zaowocuje kolejnymi zamówieniami. Analizy rynkowe pokazują, że na tego typu pojazdy, jako całkowicie bezemisyjne, będzie coraz większe zapotrzebowanie wynikające między innymi ze zmiany wymogów prawnych w zakresie emisji spalin – mówi Super Nowościom Adam Smoleń, p.o.prezes Autosanu.
Autosan od dwóch lat dwóch lat ma także w ofercie autobus na gaz. Mimo poszerzenia oferty, zastrzyku gotówki i wsparcia rządu, Autosan nadal przynosi straty. W latach 2016 – 2019 PGZ dołożyła do Autosanu ponad 66 milionów złotych.
Pod koniec ubiegłego roku PGZ poinformowała, że szuka dla sanockiej fabryki nowego inwestora. Jak wyjaśniała wówczas Beata Perkowska, rzeczniczka PGZ, przedsiębiorstwo koncentruje się na produkcji zbrojeniowej i redukcji działalności, która nie jest związana z profilem spółki, a Autosan nie pasuje do profilu działalności, bo produkuje głównie autobusy. Czy znajdzie się chętny na dofinansowanie sanockiej fabryki? Główni udziałowcy, czyli Huta Stalowa Wola i PIT-Radwar, nie udzielają żadnych informacji w tej sprawie.
– Do czasu zakończenia rokowań wszelkie szczegółowe informacje dotyczące tego procesu stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa i nie mogą być ujawniane – poinformowała nas Izabela Cicha z Biura Komunikacji i Promocji PIT-Radwar.
Także przedstawiciele HTW i PGZ nie udzielają żadnych informacji.
Jak wynika z naszych ustaleń, sanockim Autosanem interesuje się Agencja Rozwoju Przemysłu, spółka skarbu państwa, wspierająca restrukturyzację polskich przedsiębiorstw. w kręgu zainteresowań spółki jest elektromobilność. W 2019 roku ARP przejęła spółkę Rafako E-Bus, która opracowała nowy model elektrycznego autobusu. Celem przejęcia spółki, jak tłumaczyli wówczas przedstawiciele ARP, jest uruchomienie seryjnej produkcji autobusów elektrycznych. Pytani przez nas o zainteresowanie Autosanem odpowiedzieli, że spółka nie udziela informacji w tej sprawie.
Walka o odzyskanie przez Autosan dawnej pozycji na rynku trwa od pięciu lat. Będącą w upadłości sanocką legendę motoryzacji przejęło wówczas konsorcjum spółek Huta Stalowa Wola i PIT-Radwar wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Prawo i Sprawiedliwość obiecywało wówczas ustami ówczesnej premier Beaty Szydło, że sanocka fabryka dzięki rządowemu wsparciu szybko wyjdzie na prostą. Ratunkiem dla fabryki miała być produkcja dla wojska. Szybko okazało się, że z ambitnych planów nic nie wyjdzie, PGZ dokładała do utrzymania fabryki, a Autosan przerywał kolejne przetarg. media w całej Polsce rozpisywały się na temat kompromitacji zakładu po tym, kiedy jeden z pracowników na kierowniczym stanowisko dowiózł ofertę na wielomilionowy projekt z 20 – minutowym opóźnieniem, co wykluczyło fabrykę z przetargu.
O współpracy Autosanu z sektorem energetycznym pierwszy raz poinformował prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który przyjechał do Sanoka, aby wesprzeć kandydata PiS w wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza Sanoka. Powiedział, że rząd ma nowy pomysł na Autosan, który zakładał przekazanie fabryki Polskiej Grupie Energetycznej i wdrożenie w Sanoku produkcji nowoczesnych autobusów elektrycznych. Jak pokazał czas, także i z tych zapowiedzi nic nie wyszło.
Martyna Sokołowska



One Response to "Elektryki uratują Autosan?"