
KRAJ, PODKARPACIE. Prawie 2 mln premii dla dyrektorów ZUS oraz ich zastępców.
1,8 mln zł – tyle w 2017 roku ZUS przyznał dyrektorom i wicedyrektorom 43 oddziałów w całej Polsce. Szefowie oddziałów ZUS w Rzeszowie i Jaśle otrzymali łącznie ponad 128 tys. zł. Tymczasem emeryci z najniższymi świadczeniami mogli liczyć na podwyżkę nieco ponad 20 zł. – To skandal! – oburzają się seniorzy.
Z danych udostępnionych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że dyrektorzy oddziałów otrzymali średnio po 24 290 zł, a ich zastępcy po 18 229 zł.
O nagrody w ZUS w sejmowej interpelacji zapytał wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z ruchu Kukiz’15. Odniósł się do wypowiedzi minister Elżbiety Rafalskiej, która stwierdziła, że ZUS ma świetną sytuację finansową. „Tymczasem, dotacja z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są emerytury, renty i inne świadczenia, i którym zarządza ZUS wyniosła w 2017 r. ponad 46 mld zł. Jest to największa pozycja wydatkowa w budżecie państwa” – uzasadniał swoje pytanie Tyszka.
– ZUS jest częścią polskiego państwa. To wytwarzanie jakiegoś złudzenia, że jest samodzielną spółką i jak zabraknie mu pieniędzy, to upadnie. Absolutnie! Braki finansowe państwa są wyłącznie dziełem rządów czy parlamentów które nie przekazują ZUS-owi w ramach budżetu pieniędzy na uczciwą wypłatę emerytur. Tzw. dziura w ZUS-ie jest wynikiem decyzji politycznej, udawania, że dług jest mniejszy – mówi dr Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha. – Jest tylko pytanie, czy przy tak świetnym systemie komputerowym, którym chwali się ZUS potrzebna jest tak duża grupa urzędników – zauważa ekonomista.
Jak informuje Wojciech Dyląg, rzecznik rzeszowskiego ZUS, Dyrektor i zastępcy dyrektora Oddział ZUS w Rzeszowie i Oddział ZUS w Jaśle otrzymali łącznie 128,690 zł. Niestety nie otrzymaliśmy danych, na temat konkretnych kwot oraz osiągnięć, za które je przyznano. Są jednak ogólne wytyczne. Zgodnie z zapisami regulaminu pracy ZUS nagrody przyznawane są „za przejawianie inicjatywy i uzyskanie szczególnych osiągnięć w pracy”. Natomiast zakładowy układ zbiorowy pracy określa: „Nagrody przyznaje się w drodze uznania za wyróżniające wyniki pracy, sumienność, jakość i terminowość pracy, realizację dodatkowych zadań oraz szczególne zaangażowanie w wykonywane zadania.”
W ZUS stworzony jest fundusz nagród w wysokości 5 proc. rocznego planowanego funduszu wynagrodzeń osobowych. Fundusz nagród przeznacza się na wypłatę nagród dla pracowników co najmniej raz za każdy kwartał.
– Za co oni te wszystkie nagrody biorą? – oburza się pan Kazimierz, który zadzwonił do nas w tej sprawie. – Zrozumiałbym, gdyby naprawdę robili coś ponad swoje obowiązki, albo ZUS funkcjonowałby lepiej. Ale jak widzę wysokość swojej emerytury i słyszę, że większość emerytów ledwo przędzie, to wydaje mi się to niesprawiedliwe – ocenia rzeszowianin.
Ostatnio często słyszymy o premiach dla szefów różnych instytucji. Przyznawanie sobie premii (nie wiadomo za co) stało się już polskim zwyczajem. – W systemie instytucji rządowych i publicznych nie ma tak naprawdę kryterium oceny pracy. Nagrodę może dostać każdy, zwłaszcza zaprzyjaźniony z premierem, prezesem czy dyrektorem. Źródłem tych wszystkich wypłaconych nagród, które budzą wątpliwości publiczne jest de facto brak jakichkolwiek rzetelnych pomiarów efektywności pracy urzędów – tłumaczy dr Sadowski.
Wioletta Kruk



13 Responses to "Emeryci ledwo wiążą koniec z końcem, a dyrektorzy ZUS dostają nagrody"