Ostatnio pewien zwolennik aktualnej władzy przekonywał mnie, że rząd Beaty Szydło jest jak Janosik. No prawie, bo tenże zabierał bogatym, a dawał biednym, a PiS zabiera dawnym UB-ekom, a daje uczciwym emerytom podwyżki. Dać, faktycznie dał, tylko takie „podwyżki” to po prostu „śmiech na sali”.
Emerytowana nauczycielka liceum, pani zbliżająca się do 80-tki, podwyżkę, a jakże, zauważyła, całe 8 złotych z groszami. Sama przyznała, że nie wie teraz, śmiać się czy płakać. Jej sąsiad, nieco młodszy emeryt, zdecydowanie śmieje się ze swojej podwyżki o całe7,92 złotego. Już nawet zaplanował, na co przeznaczy ową zawrotną kwotę. Otóż na list do pani premier Szydło. Na kopertę i znaczek starczy, a podziękować za taki dar losu, a raczej rządu, po prostu wypada.
Nie wypada natomiast urządzać sobie kpin z ludzi, szczególnie tych starszych, którzy przez całe życie uczciwie pracowali i zagłosowali na PiS, naprawdę wierząc, że godnie ich potraktuje. Tymczasem dostali zwyczajnie policzek. Jest wielce prawdopodobne, że przy następnych wyborach za ów policzek odpłacą się obecnej ekipie rządzącej kopniakiem, z grzeczności nie wypada napisać w co…
Redaktor Monika Kamińska



20 Responses to "Emerycie, rząd dał Ci podwyżkę o… kilka złotych"