„Emerytury nie będą godne, a głodne”

Przez m.in. obniżenie wieku emerytalnego za kilkadziesiąt lat może zabraknąć pieniędzy na wypłaty emerytur.
Przez m.in. obniżenie wieku emerytalnego za kilkadziesiąt lat może zabraknąć pieniędzy na wypłaty emerytur.

KRAJ, PODKARPACIE. Większość ekonomistów zgodnie twierdzi, że młodzi Polacy nie mają co liczyć na godne emerytury za kilkadziesiąt lat.

Coraz więcej młodych Polaków przestaje wierzyć w to, że ZUS zapewni im godną przyszłość. Obawy te nie są bezzasadne, a potwierdzają to wyliczenia ekspertów wskazujące, że za kilkadziesiąt lat państwowych pieniędzy w instytucji zwyczajnie zabraknie. Znajdujemy się w przededniu kryzysu?

– Każdy obywatel otrzyma godną emeryturę – takie hasła padają z ust większości polityków próbujących zyskać poparcie społeczeństwa. Składanie tego typu zapowiedzi nie jest sztuką. Sztuką jest ich wypełnienie, a z tym najczęściej są kłopoty. Jeszcze rok temu „Rzeczpospolita” informowała, że w samym 2018 r. ZUS-owi zabraknie na wypłatę świadczeń nawet… 63 mld zł! Mając na uwadze starzejące się społeczeństwo, niski przyrost naturalny oraz niedawne obniżenie wieku emerytalnego trudno nie oprzeć się wrażeniu, że na emerytury obecnych 30-latków w przyszłości nie będzie miał kto pracować. – To wcale nie jest abstrakcyjna koncepcja – zauważa Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. – Jeżeli już zostaną wypłacone jakieś emerytury, to nie będą one godne, a raczej głodne – dodaje. Tego typu opinie alarmują, zwłaszcza że zdaniem Instytutu Badań Strukturalnych do 2050 r. liczba Polaków aktywnych zawodowo zmaleje aż o… 4,9 mln osób! – Państwo ma fundusze od obywateli, a jeśli obywateli jest mniej, to i pieniędzy zabraknie – wyjaśnia Sadowski.

Każdy płaci, nikt nie dostanie?
Obecnie każdej zatrudnionej osobie na umowę o prace przy płacy minimalnej (2,1 tys. zł brutto) odtrącane są składki emerytalne w kwocie 204,96 zł miesięcznie. Drugie tyle za pracownika płaci pracodawca. Rocznie mowa więc o łącznej kwocie prawie… 5 tys. zł. To dość dużo. Czy za obowiązkowo odtrącanymi pieniędzmi idzie więc gwarancja wypłaty godziwej emerytury w przyszłości? Zdaniem ekspertów, o to może być trudno, bo to, że regularnie „płacimy nie oznacza, że coś dostaniemy”.

– Nasz system emerytalny oparty jest głównie o wpłaty z bieżących podatków, dlatego w najbliższym czasie zabraknie pieniędzy na wypłatę emerytur – tłumaczy Dominik Łazarz, rzeszowski ekonomista WSIiZ. – Czekają nas cięcia w obecnych świadczeniach emerytalnych, jak i tych wypłacanych w przyszłości – dodaje. Z symulacji ekonomicznej grupy naukowej GRAPE, która wzięła pod uwagę m.in. skalę produktywności pracy i cierpliwości do oszczędzania Polaków, wynika że 70 proc. dzisiejszych 26-latków, otrzyma …najwyżej świadczenia na poziomie minimalnym.

Na Podkarpaciu najgorzej
Kolorowo nie jest na Podkarpaciu. Obecnie najwyższa emerytura w oddziale ZUS w Rzeszowie wynosi ponad 12 tys. zł, natomiast najniższa …8,55 zł. W 2017 r. przeciętne miesięczne świadczenie w całym regionie  osiągnęło poziom 1927,28 zł. To niestety najmniej ze wszystkich województw w Polsce. Może i najmniej jednak za taką kwotę można przeżyć. A czy seniorzy np. w 2050 r. o takich wypłatach będą mogli jedynie poważyć? – Emeryci w przyszłości mogą liczyć co najwyżej na 30 proc. obecnego uposażenia – ocenia Łazarz. – Polska ma obecnie jeden z największych deficytów w całej Unii Europejskiej – dodaje.

Jak więc zadbać o przyszłość?
Skoro ZUS wydaje się być instytucją nierentowną to co powinien zrobić podatnik, aby zadbać o przyszłość? Rozwiązań jest kilka. Pierwsze dotyczy odkładania pieniędzy do „skarpety”. Blisko 57 proc. mieszkańców Podkarpacia gromadzi fundusze w domu twierdząc, że zabezpieczy im to przyszłość. Jakie są inne pomysły? – Warto np. zainwestować w mieszkanie, bo taka opcja zawsze gwarantuje środki – zauważa Sadowski. – Po drugie doskonałą inwestycją jest wyedukowanie dzieci, które po latach pomogą rodzicom – dodaje. Kolejna opcja związana jest z prywatnymi sektorami oszczędzania. – Uważam, że najbezpieczniej jest regularnie odkładać kwoty do różnych form tzw. funduszy emerytalnych – mówi Łazarz. Co więcej, Polacy coraz chętniej przeznaczają pieniądze na lokaty bankowe, inwestują w obligacje Skarbu Państwa oraz grunty. – Forma oszczędzania jest zależna od naszej znajomości rynków finansowych – wyjaśnia Łazarz. O przyszłość lepiej więc zadbać już dziś.

Kamil Lech

13 Responses to "„Emerytury nie będą godne, a głodne”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.