
Sędzia z Żywca idzie na rekord – pokazał 14 żółtych i 1 czerwoną kartkę!
Przyjemnie oglądać w akcji piłkarzy Siarki. Drużyna Włodzimierza Gąsiora przyjechała do Warszawy po zwycięstwo, dwukrotnie prowadziła, ale do domu zabrała tylko punkt.
W sumie to można spytać: tylko remis czy aż remis? To bowiem poloniści, zwłaszcza w końcówce, mieli lepsze okazje. – Brakowało nam szczęścia, ale przede wszystkim precyzji – stwierdził Igor Gołaszewski, szkoleniowiec „Czarnych Koszul”. Trener Gąsior miał problem z jednoznaczną oceną. – Mecz był na pewno ciekawy. Jak padają cztery bramki to trudno mówić, że jest nudno. Obie strony mają jednak poczucie niedosytu. Remis na wyjeździe nie jest zły, trzeba go szanować, ale szukaliśmy w stolicy trzech punktów i byliśmy blisko celu. Przyjechaliśmy atakować, a nie bronić się i to chyba było widać na boisku.
Siarka wyszła na prowadzenie w 29 minucie, a potem na początku II połowy. Sęk w tym, że nie umiała dłużej poszanować wyniku. Beniaminek szybko odpowiadał i nakręcał się, dyktując jeszcze wyższe tempo. Odpowiadał za to głównie Michał Oświęcimka, pomocnik pozyskany z Górnika Wałbrzych, kibicom na Podkarpaciu dobrze znany z występów w Okocimskim Brzesko. Co ciekawe, „Cimek” do tej pory raczej grzał ławę, ale po serii słabszych meczów Polonii Gołaszewski zdecydował się na szereg zmian. – Szkoda, że nie postawiliśmy kropki nad „i”. Chłopaków trzeba jednak pochwalić. Walczyli jak lwy, zostawili na boisku serce. Takie spotkania chciałoby się oglądać – chwalił opiekun Polonii.
Kibice z portalu Duma Stolicy koniecznie chcieli wiedzieć, czy Gołaszewski grał o posadę. Pytanie rozsierdziło trenera i rozpoczęła się kilkuminutowa tyrada. – Mam stabilną sytuację. To wy siejecie ferment, robiąc nagonkę na klub i zawodników. Nieprawdą jest, że piłkarze są nieudacznikami. Nieprawdą jest, że ktoś za mnie podejmuje decyzje. Nie można powiedzieć, że gramy źle. Owszem, jesteśmy nieskuteczni, lecz i ten element poprawimy. Dajcie nam jednak spokojnie popracować! Byliście na spotkaniu przed sezonem i słyszeliście: mamy cztery lata, by awansować do ekstraklasy.
Kilka zdań musimy poświęcić również Dawidowi Bukowczanowi. Sędzia z Żywca najwyraźniej ma problem z tym, by pozostać w cieniu piłkarzy. Szastał kartkami na prawo i lewo, w sumie pokazał ich 15, co jest rekordem ligi. – Mecz był ostry, ale nie brutalny. Sędzia zbyt pochopnie sięgał do kieszonki – zgodnie ocenili „popisy” Bukowczana trenerzy.
POLONIA Warszawa 2
SIARKA Tarnobrzeg 2
(1-1)
0-1 Koczon (29. – karny), 1-1 Nakrosius (41.), 1-2 Żebrakowski (53.), 2-2 Pawela (59.)
POLONIA: Pusek – Szabat, Choroś, Worach, Wojdyga, Tomaszewski (63. Marczak), Nakrosius, Oświęcimka (75. Kosiorowski), Zapaśnik (63. Wiśniewski), Kluska (77. Wierzbowski) – Pawela.
SIARKA: Dybowski – Grzesik, Waleńcik, Stefanik, Dawidowicz, Koczon (79. Głaz), Stromecki, Czyżycki, Tomalski, Szewc (59. Płatek) – Żebrakowski.
Sędziował: Dawid Bukowczan (Żywiec). Żółte kartki: Szabat, Choroś, Wojdyga, Tomaszewski, Nakrosius, Oświęcimka, Kosiorowski, Zapaśnik, Pawela – Stefanik, Dawidowicz, Stromecki, Tomalski, Szewc. Czerwona kartka: Stromecki (90., za). Widzów 1500.
tsz


