Emocje wokół łańcuckiego łącznika nie stygną

- Mamy dość czekania i życia w niepewności - mówią mieszkańcy Łańcuta walczący o trzeci wariant łącznika. - Zrobimy wszystko, żeby łącznik przesunąć na wariant nr 3. Fot. Artur Getler
– Mamy dość czekania i życia w niepewności – mówią mieszkańcy Łańcuta walczący o trzeci wariant łącznika. – Zrobimy wszystko, żeby łącznik przesunąć na wariant nr 3. Fot. Artur Getler

ŁAŃCUT. Spór o warianty przebiegu drogi. Będę wyburzenia domów czy nie?

Opisywaliśmy już sprawę projektowanych przebiegów łącznika między autostradą a krajową czwórką. Mieszkańcy łańcuckiego osiedla, przez które ma biec nowa droga, boją się, że zatruje im ona życie.

W ostatniej publikacji głos zabrał rzecznik Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich (PZDW), Ewa Sudoł-Sikora. Odniosła się ona do trzeciego wariantu przebiegu, który opracował łańcucki ratusz. – Przebieg drogi wskazany przez burmistrza Łańcuta spowodowałby znaczne zwiększenie kosztów inwestycji, nie wyeliminowałaby w pełni rozbiórek budynków – powiedziała rzecznik PZDW.

Wywołało to oburzenie protestujących mieszkańców, bo właśnie trzeci wariat uważają za dobry i nieutrudniający im życia. – To nie jest prawdą, że w 3 wariancie będą budynki mieszkalne do wyburzenia, jak to stwierdziła pani rzecznik z Podkarpackiego Zarządu Dróg – mówi Grzegorz Kula, jeden z mieszkańców. – Są tam szczere pola i nieużytki, które nikomu nie są potrzebne bo nie ma tam działek budowlanych i nikt tam domu nie wybuduje, i z powodzeniem łącznik może tam przebiegać – dodaje. Grzegorz Kula wysłał nam kilkanaście zdjęć przebiegu trzeciego wariantu, by udowodnić, że nie ma tam domów do wyburzenia. Na zdjęciach widać szczere pola.

Zarzuty mieszkańców rzecznik PZDW uważa za bezzasadne. – Na tym etapie nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy wariant zaproponowany przez burmistrza Łańcuta w pełni wyeliminuje wyburzenia budynków i czy będzie rozwiązaniem bardziej korzystnym pod względem klimatu akustycznego. Owszem, różni się „środkiem”, natomiast początkowy i końcowy odcinek jest praktycznie identyczny jak te w dwóch opracowanych już wariantach.

Jak wyjaśniła dalej rzeczniczka, nic nie jest przesądzone. W tej chwili projektant analizuje możliwości poprowadzenia przebiegu łącznika po trasie zaproponowanej przez burmistrza Łańcuta.

– Po otrzymaniu rozwiązań projektowych trzeciego wariantu zwrócimy się do Zarządu Województwa Podkarpackiego z wnioskiem o dokonanie wyboru wariantu preferowanego i alternatywnego do dalszej realizacji – mówi Ewa Sudoł-Sikora, rzecznik prasowy PZDW.

Jak dalej wyjaśnia rzecznik PZDW, losy przebiegu łącznika rozstrzygną się na etapie wydawania decyzji środowiskowej. To ona wskaże ostateczny wariant – mówi Sudoł-Sikora. Decyzję taką wydaje RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska), biorąc pod uwagę m.in. uwarunkowania społeczne, ochronę środowiska, krajobrazu.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.