
W programie czwartkowej (27 bm.) sesji Rady Miasta znalazł się projekt uchwały w sprawie nazwania ronda w ciągu ul. Wojska Polskiego. Propozycje patronatu są dwie. Jedna z nich dotyczy Stefana Bastyra, pierwszego lotnika II Rzeczpospolitej. Druga opcja, wzbudzające gigantyczne wręcz emocje – Tadeusza Ryczaja, wieloletniego dyrektora Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego, symbolu PRL w Mielcu.
Tadeusz Ryczaj (1931-2010) pochodził z kresów, ale całe swoje dorosłe życie związał z Mielcem. W 1966 r. został dyrektorem WSK. Za jego rządów w fabryce powstało ok. 8 tys. miejsc pracy. Był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i posłem na Sejm PRL. Zmarł w 2010 r., pochowany został na cmentarzu parafialnym w Chorzelowie.
A może Stefan Bastyr?
Wielu mieszkańców rządy Ryczaja w mieleckim WSK wspomina z nostalgią. Stąd pojawiające się co jakiś czas inicjatywy upamiętnienia jego osoby w przestrzeni publicznej.
Radni PiS, którzy w ub. kadencji współrządzili miastem, nie chcieli jednak o tym słyszeć, tłumacząc, że Ryczaj służył systemowi totalitarnemu. Dziś kiedy są w opozycji, a większość ma centrolewica, temat patronatu powrócił i ma realne szanse na przeforsowanie. W programie czwartkowej sesji Rady Miasta znalazł się punkt zakładający nadanie imienia wieloletniego szefa WSK nowemu rondu przy bramie głównej do mieleckiej strefy.
Jest też kontrpropozycja. Zdaniem radnych PiS patronem tego miejsca powinien zostać Stefan Bastyr, który jest uznawany za współtwórcę polskiego lotnictwa wojskowego i pierwszego lotnika II Rzeczpospolitej. Jak mówią, uhonorowanie tej osoby wpisywałoby się w obchody stulecia odzyskanie niepodległości przez Polskę oraz Bitwy Warszawskiej.
Paweł Galek



2 Responses to "Emocjonalna burza wokół Tadeusza Ryczaja"