Europejskie korytarze transportowe omijają Podkarpacie

- Regularnie składałem w Parlamencie Europejskim poprawki do raportu nt. sieci europejskich korytarzy transportowych i wpisanie tam S19 - mówi Tomasz Poręba, europoseł PiS. - Co zaskakujące, polski rząd nie jest tym zainteresowany i nie wspiera tych działań. Fot. Archiwum
– Regularnie składałem w Parlamencie Europejskim poprawki do raportu nt. sieci europejskich korytarzy transportowych i wpisanie tam S19 – mówi Tomasz Poręba, europoseł PiS. – Co zaskakujące, polski rząd nie jest tym zainteresowany i nie wspiera tych działań. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Budowa S19 i szybkiej kolei może być zagrożona.

Komisja Europejska opublikowała nowe mapy przedstawiające dziewięć głównych korytarzy, które będą stanowić trzon transportu na jednolitym rynku europejskim i zrewolucjonizują połączenia wschód – zachód. W tych planach żadna nitka korytarza nie przechodzi przez Podkarpacie. Mało tego, unijne korytarze omijają nie tylko Rzeszów, ale też Kraków i Lublin!

Ostateczny kształt sieci TENT będzie głosowany pod koniec listopada w Strasburgu. W zasadzie głosowanie Parlamentu Europejskiego będzie formalnością, bo sieć została ustalona w konsultacjach między Komisją Europejską a rządami poszczególnych państw.

– Polska wschodnia jest białą plamą na mapie sieci europejskich korytarzy transportowych – alarmuje Tomasz Poręba, europoseł PiS. – Omijają nas trasy szybkiego ruchu i kolei.

Faktycznie, kiedy spojrzymy na mapę, okaże się, że przez Podkarpacie, Lubelszczyznę i Małopolskę nie biegnie żaden korytarz transportowy. Oznacza to, że w najbliższej unijnej perspektywie finansowej (2014 – 2020) drogi i kolej na tych obszarach nie będą należały do unijnych priorytetów.

Może to oznaczać trudności dla Polski w uzyskaniu pieniędzy na budowę obiecywanej przez premiera S19 między Rzeszowem a Lublinem, nie wspominając o całym przebiegu tej trasy od Białostocczyzny do granicy ze Słowacją.

W europejskiej sieci brak jest też kolejowego połączenia północ – południe przez wschód Polski. Zamiast przez Kraków, cały tranzyt między Bałtykiem a Adriatykiem ma być kierowany przez Śląsk, zupełnie pominięta jest linia kolejowa przez Nowy Sącz z odgałęzieniem w kierunku Rzeszowa.

To wszystko oznacza kłopoty z finansowaniem. Unia nie będzie chętna na dokładanie pieniędzy na budowę, rozbudowę czy modernizację dróg i linii kolejowych, które nie są priorytetowymi korytarzami.

To wielka przegrana Podkarpacia i całej wschodniej Polski, bo finansowa perspektywa 2014 – 2020 to ostatnia szansa na duże pieniądze. W przyszłych perspektywach Polska nie ma co liczyć na tak ogromne środki jak dotychczas.

Artur Getler

7 Responses to "Europejskie korytarze transportowe omijają Podkarpacie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.