
CHOTYNIEC, POW. JAROSŁAWSKI. Dyrektorka szkoły ponad 10 lat posługiwała się fałszywym dyplomem.
Ewie N. (48 l.), dyrektorce Zespołu Szkół w Chotyńcu, postawiono dwa zarzuty: posługiwania się sfałszowanym dyplomem potwierdzającym zdobycie kwalifikacji zawodowych oraz podrobienie dokumentów. Kobieta miała przez 10 lat uczyć dzieci matematyki i geografii, nie posiadając żadnych uprawnień. Ewa N. przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Domniemane oszustwo wykrył wójt gminy Radymno, Bogdan Szylar. Włodarz poprosił dyrektorkę o uzupełnienie dokumentów, ta, według niego, miała przynieść sfałszowany dyplom. Ewa N. na „lewych” papierach miała uczyć matematyki i geografii. Gdy wójt dowiedział się, że na Uniwersytecie Rzeszowskim, którego to dyplomem posługiwała się dyrektorka, nigdy nie było takiej studentki, sprawę zgłosił do prokuratury.
Dłuższy okres
Marta Pętkowska, rzecznika prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, mówi, iż kobieta 26 października i 23 listopada została przesłuchana na posterunku w Radymnie na okoliczność dwóch zarzutów. Zarzuty, jakie usłyszała, to posługiwanie się podrobionym dokumentem potwierdzającym ukończenie studiów licencjackich oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Prokurator przekazał dokumenty na policję w celu uzupełnienie danych, gdyż ustalono, że Ewa N. dłużej aniżeli pierwotnie zakładano, posługiwała się fałszywym dyplomem. Od rzecznika prokuratury dowiedzieliśmy się, że Ewa N. miała przyznać się do zarzucanych jej czynów z art. 270 i 271. Za popełnione przestępstwa dyrektorce grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
„Nagonka wójta”
Ewa N. w rozmowie z nami zaprzecza, by taka sytuacja miała miejsce. Uważa, że wszystko to nagonka wójta gminy. Kobieta mówi, iż posiada trzy dyplomy szkoły wyższej. Nie miała dyplomu potwierdzającego zdobycie kwalifikacji z matematyki, ale powiedziała, że jako dyrektorce szkoły taki dyplom nie był jej potrzebny. – Ukończyłam studia informatyczne, gdzie miałam matematykę i nabyłam umiejętności, które pozwalały mi uczyć tego przedmiotu. Dodam, że robiłam to dlatego, że nie było specjalisty w naszej szkole w tej dziedzinie, a ja uczyłam tylko jedną klasę, IV, i to tylko cztery godziny w tygodniu. Nieprawdą jest, że szkoła miała złe wyniki. To oszczerstwa i kalumnie rzucane przez wójta. Nie dopuściłam się żadnego przestępstwa i pozwę wójta za to, że tak oczernił mnie w środowisku. Nie jestem oszustką, studiowałam i mam potrzebne kwalifikacje – powiedziała Ewa N.
Sprawą zajmie się kurator
Wójt gminy Radymno, Bogdan Szylar, mówi, że nie może godzić się na to, żeby placówką w Chotyńcu kierowała osoba, która nie ma do tego kompetencji. – Wiem, że sprawa trafiła też do sądu dyscyplinarnego przy wojewódzkim kuratorze oświaty. Pani dyrektor twierdzi, że uczyła matematyki, bo zdobyła kwalifikacje na studiach informatycznych. To jak zrobić prawo jazdy na kat. B i prowadzić ciężarówkę.
Viktoria Karkowska



6 Responses to "Ewa N. mówi o nagonce"