Fałszowali, by ratować życie. Część 2

Poselstwo RP w Bernie zostało utworzone w 1919 r. Fot. Wikimedia

To była jedna z największych akcji ratowania Żydów w czasie Holocaustu. W latach 1941 – 1945 Grupa Berneńska wystawiła fałszywe paszporty państw Ameryki Łacińskiej oraz poświadczenia obywatelstwa dla około 10 tys. osób narodowości żydowskiej. Dzięki temu – jako obywatele innych państw – mogli uniknąć obozów zagłady. Aleksander Ładoś, którego ród korzenie ma w Głogowie Małopolskim, szef poselstwa w Bernie, ponosił pełną odpowiedzialność za akcję paszportową. Ta nie byłaby możliwa,
gdyby nie współpracujący z nim dyplomaci oraz przedstawiciele żydowskich organizacji. Niektórzy z nich także pochodzili z naszego regionu…

O ambasadorze Aleksandrze Ładosiu, kryjącym się w konspiracji pod psełdonimem„Jan Głogowczyk, pisaliśmy w weekendowym wydaniu Super Nowości. Dziś przybliżymy sylwetki dyplomatów, którzy pomogli „polskiemu Schindlerowi” uratować z Holocaustu ok. 3 tys. osób!

Stefan Ryniewicz (ur. 26 grudnia 1903 r.) – urodził się w Tarnopolu. Skończył gimnazjum we Lwowie. Pracę w dyplomacji rozpoczął w 1928 r. w Poselstwie RP w Bernie. Przerwała ją jednak oferta zatrudnienia w gabinecie ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. I tam nie zagrzał jednak miejsca. W latach 1935-1938 był konsulem RP w Rydze, skąd wrócił do w Szwajcarii, gdzie objął funkcję najpierw I sekretarza, a później radcy. Był zastępcą posła Aleksandra Ładosia i jednym z inicjatorów akcji paszportowej. Do jego zadań należało przekonanie organizacji Relico do zaangażowania się w akcję i utrzymywanie kontaktów z konsulami oraz organizacjami żydowskimi. Odegrał też kluczową rolę w zaangażowaniu do współpracy dyplomatów innych państw.
Prawdopodobnie to on przekonał szefa Departamentu Policji, by nie wyciągał konsekwencji wobec aresztowanych działaczy żydowskich, gdy w 1943 r. władze szwajcarskie wykryły proceder fałszowania dokumentów. Ryniewiczowi przypisuje się też co najmniej kilkukrotny osobisty udział w wypełnianiu paszportów Paragwaju oraz ich przenoszeniu między konsulatami. Po wojnie dyplomata przez jakiś czas został w Szwajcarii, a potem przeniósł się do Francji. W końcu osiedlił się w Buenos Aires w Argentynie. Był aktywnym działaczem polonijnym. Równocześnie prowadził własną działalnością biznesową. Zmarł w 1988 r.

Konstanty Rokicki pochodził z Warszawy. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Dyplomatyczną karierę rozpoczął już początku lat 30. (kiedy przeszedł do rezerwy jako porucznik kawalerii). Był konsulem w Mińsku, Rydze i Kairze, a w końcu – 1939 r. – otrzymał stanowisko wicekonsula w szwajcarskim Bernie, które piastował aż do końca wojny. Podobnie, jak Stefan Ryniewicz trafił do placówki poselstwa jeszcze za poprzednika Ładosia. Z „Głogowczykiem” szybko znaleźli wspólny język i stali się jego najbardziej zaufanymi wspólpracownikami.
Działalność Rokickiego w Grupie Berneńskiej jest niepodważalna. Między 1941 a 1943 r. ręcznie wypełnił bowiem ok. tysiąca paszportów Paragwaju, nanosząc na nie dane Żydów przebywających w okupowanej Europie. Po wojnie pozostał w Szwajcarii, stopniowo popadając w coraz większą biedę. Zmarł w zapomnieniu w Lucernie w 1958 r. Stosunkowo niedawno działalność wicekonsula została przypomniana. Przed dwoma laty odnaleziono miejsce jego pochówku i odprawiono powtórny, oficjalny pogrzeb w Lucernie z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. W kwietniu 2019 r. – jako jedynemu z Grupy Ładosia – Instytut Yad Vashem przyznał mu tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.
Juliusz Kühl pochodził z rodziny ortodoksyjnych Żydów z Sanoka. W 1929 r. przyjechał do Szwajcarii, by podjąć studia ekonomiczne na Uniwersytecie w Bernie. Obronił doktorat na temat polsko-szwajcarskich stosunków handlowych. Początkowo nieformalnie doradzał w Poselstwem RP w Bernie, a po wybuchu II wojny światowej został tam zatrudniony jako urzędnik konsularny. Ładoś obdarzył do dużą sympatią, zwłaszcza, że mieli wspólną pasję – szachy, którym oddawali się w wolnych chwilach. Kühl najczęściej przegrywał, choć tłumaczył, że robi to… celowo.
W poselstwie miał być ekspertem w kwestii pomocy humanitarnej, ale szybko stał sie doradcą ambasadora w sprawach żydowskich. W ramach działań grupy Ładosia był odpowiedzialny za kontakty z organizacjami żydowskimi i przekupywanie konsulów krajów Ameryki Łacińskiej. Na nim spoczywało także transportowanie kupionych paszportów, a także ich certyfikacja. Dyplomata dwukrotnie był przesłuchiwany przez szwajcarską policję, która zainteresowała się wystawiania nielegalnych dokumentów.
Po wojnie wyjechał do Kanady, a w 1980 r. przeniósł się do USA. Został szanowanym przez społeczność żydowską biznesmenem. Zmarł w 1985 r.

Chaim Eiss urodził się w Ustrzykach w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej. Miał dziesięcioro rodzeństwa, z którego wszyscy zmarli. Imię Chaim oznaczające „życie” miało więc symboliczny charakter. Był synem kupca, samoukiem bez świeckiego wykształcenia. W Szwajcarii chciał rozpocząć studia, jednak brak funduszy zweryfikował jego plany. Zajął się więc handlem, a przy tym aktywnie działał w społeczności żydowskiej. Był jednym z założycieli ortodoksyjnego ruchu Agudat Israel i jego głównym przedstawicielem w Szwajcarii. Eiss posiadał liczne kontakty z ultraortodoksyjnymi Żydami w Europie Środkowej, które wykorzystał w czasie wojny, by ratować Żydów.
Pozyskany dzięki kontaktom Kühla działacz żydowski od 1940 r. zajmował się koordynowaniem i przemytem korespondencji między gettami w okupowanej Polsce oraz biurami Agudat w Londynie, Nowym Jorku czy Stambule. Był dostarczycielem list osób, na które wystawiano dokumenty i zdobywał fundusze na ich finansowanie. Szacuje się, że lista podanych przez niego nazwisk opiewa na kilka tysięcy.
Eiss zmarł na zawał serca w Zurychu w 1943 r. Pozostawił po sobie bezcenne zbiory opisujące działalność grupy. Tzw. Archiwum Eissa znajduje się obecnie w Muzeum Auschwitz-Birkenau, a znaleźć w nim można m.in. wypełnione dokumenty czy korespondencję między polskim poselstwem a organizacjami żydowskimi.

Abraham Silberschein – urodził się we Lwowie w 1882 r. Tam ukończył studia prawnicze i rozpoczął praktykę adwokacką. Działał w organizacjach syjonistycznych. Był posłem na Sejm w latach 1922-1927 i przedstawicielem Światowego Kongresu Żydów. Przybył do Szwajcarii na 3 tygodnie przed wybuchem wojny w roli delegata na Światowy Kongres Syjonistyczny.
Podobnie jak Eiss, w ramach działań Grupy Berneńskiej gromadził i przekazywał dane do paszportów oraz organizował zaplecze finansowe dla akcji. Jesienią 1943 r. został aresztowany przez szwajcarską policję. W trakcie przesłuchania zeznał, że działał na zlecenie Ryniewicza i Rokickiego, którzy prosili go o koordynację działań. Dzięki temu paszporty mogły być kupowane hurtowo, co zmniejszało ich cenę. „Mieliśmy do czynienia z prawdziwym „czarnym rynkiem” paszportowym. Panowie z Poselstwa wyrazili życzenie, żebym to ja wziął odpowiedzialność za tę sprawę, co też uczyniłem w imieniu „RELICO” – przyznał. Fundusze na zakup dokumentów miały pochodzić z różnych źródeł, „w tym od Komitetu Palestyńskiego w Jerozolimie, Światowego Kongresu Żydów w Nowym Jorku, od innych organizacji żydowskich z Nowego Jorku i Stambułu oraz od osób prywatnych ze Stanów Zjednoczonych i ze Szwajcarii”. Po interwencji Ryniewicza Silberschein został zwolniony. Po wojnie pozostał w Genewie. Zmarł w 1951 r.
wk

Leave a Reply

Your email address will not be published.