Fałszywe alarmy zmorą strażaków

Mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP. Fot. Wit Hadło
Mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W czwartek rano pod akademiki „Laura” i „Filon” przy ul. Cichej podjechały na sygnałach trzy wozy strażackie.

Do Komendy Miejskiej PSP dotarło bowiem powiadomienie o pożarze w jednym z domów studenckich. Na miejscu okazało się jednak, że nic się nie pali. Strażacy przyjechali, bo w akademiku włączył się monitoring przeciwpożarowy.

Dlaczego do pożaru, którego nie było, wyjechały aż trzy wozy strażackie? – pytamy mł. bryg. Marcina Betleję, rzecznika prasowego podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP. – Taka jest procedura i do każdego zdarzenia wyjeżdżają trzy wozy strażackie – wyjaśnia  rzecznik. – Akademiki to zbiorowisko wielu mieszkańców i może być potrzebna pomoc większej liczby strażaków.

Próbowaliśmy uzyskać wyjaśnienie w domach studenckich przy ul Cichej, czy możliwe jest naprawienie monitoringu, tak, żeby nie informował błędnie strażaków o zdarzeniach, które nie mają miejsca. Nie było jednak kompetentnej osoby, która udzieliłaby nam informacji.

6 Responses to "Fałszywe alarmy zmorą strażaków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.