
KROSNO. Monitorowanie nawierzchni na niewiele się zdaje.
– To już kolejna naprawa nawierzchni na krośnieńskim Rynku. Jeszcze pod koniec kwietnia kostka brukowa „rozjeżdżała” się, więc ją poprawiono. Ale to nic nie dało i nadal jest ona w fatalnym stanie – alarmują mieszkańcy Krosna.
Nawierzchnia Rynku woła o pomstę do nieba. Nie dość, że wpływa na kiepski wizerunek miasta, to jeszcze najnormalniej w świecie niebezpieczna dla przechodniów, bowiem można się o nią potknąć i przewrócić. Na niewiele zdały się ostatnie prace przy jej wyrównaniu. A co na zarzuty mieszkańców mówi miasto?
– Nawierzchnia jest na bieżąco monitorowana i w razie konieczności wykonywane są roboty utrzymaniowe, polegające m.in. na przełożeniu i ułożeniu tej samej kostki – informuje Beata Pawłowska-Nicałek, naczelnik wydziału drogownictwa w Urzędzie Miasta w Krośnie. Rzeczywistość jednak nieco inna, o czym świadczą zdjęcia. Widać na nich nierówności kostki, która odstaje, wręcz odpada i „rozjeżdża się”. Tak jest chociażby w przypadku kostki położonej 10 lat temu, ale również i tej przed czterema laty. Jakość kostki jest fatalna, m.in. przy ul. Słowackiego i przy ul. Pawła z Krosna oraz na odcinku ul. Piłsudskiego. Wszystkie naprawy są realizowane w ramach gwarancji. Pytanie tylko, ile jeszcze razy trzeba będzie poprawiać nawierzchnię Rynku, by wreszcie nie była ona powodem wstydu dla Krosna?
pr



2 Responses to "Fatalny stan kostki na Rynku"