Fatum minimalnych porażek

Josh Miller (z lewej) mógł przesądzić o zwycięstwie Jeziora, jednak na 4 sekundy przed końcową syrenę przy stanie 85:86 spudłował. Fot. Bogdan Myśliwiec
Josh Miller (z lewej) mógł przesądzić o zwycięstwie Jeziora, jednak na 4 sekundy przed końcową syrenę przy stanie 85:86 spudłował. Fot. Bogdan Myśliwiec

KOSZYKÓWKA. TAURON BASKET LIGA. Pościg „Jeziorowców” w IV kwarcie nie wystarczył im do odniesienia 4. zwycięstwa w tym sezonie.

Tarnobrzeżanie, którzy do niedzielnego meczu przystępowali z ostatniego miejsca w tabeli mieli spore apetyty na odniesienie 4. w tym sezonie zwycięstwa. Skończyło się tylko na dobrych chęciach i kolejnej w tym sezonie minimalnej porażce.

Jezioro w tym sezonie przegrywało już minimalnie (70:73 z Czarnymi Słupsk, 87:90 ze Stelmetem Zielona Góra). W niedzielę „Jeziorowcy” dorzucili do tego jednopunktową porażkę w pojedynku z Polfarmeksem Kutno.

Rywal, który do meczu w Tarnobrzegu legitymował się bilansem 5-7, a do tej pory na wyjeździe wygrał tylko raz, był jak najbardziej w zasięgu naszego zespołu. Kibice szczególnie ostrzyli sobie apetyty na pojedynek rozgrywających obu drużyn: Josha Millera (20,5 pkt/mecz) z Kwamainem Mitchellem (21,9 pkt/mecz). Fani z uwagą przyglądali się także doskonale znanemu w naszym regionie Bartłomiejowi Wołoszynowi, który jest wychowankiem Stali Stalowa Wola.

Początek dla Kutna
Gospodarze wprawdzie udanie rozpoczęli zawody od celnej trójki Williamsa, ale później bardzo szybko do głosu doszli przyjezdni. Gracze z Kutna zdobyli 9 punktów z rzędu, nie tracąc przy okazji żadnego i odskoczyli na 6 „oczek” (3:9). Dominacja przyjezdnych nie trwała jednak długo. Gospodarze w miarę szybko opanowali sytuację i w 9 min. po rzucie Kozłowa doprowadzili do remisu (19:19). Chwilę później celnie przymierzył K. Johnson, jednak ostatnie słowo w tej części meczu należało do Kacpra Młynarskiego, który sekundę przed końcem pierwszej kwarty ponownie doprowadził do remisu (21:21). W kolejnej odsłonie prym ponownie wiedli przyjezdni. W pierwszej połowie najskuteczniejszymi graczami obu drużyn nie byli wspomniani wyżej zawodnicy (Josh Miller i Kwamain Mitchell), a Dominique Johnson (17 pkt) i Patrik Auda (14 pkt). Ten pierwszy nie miał jednak należytego wsparcia wśród kolegów z drużyny, stąd też na przerwę „Jeziorowcy” schodzili przegrywając 43:45.

Zabrakło niewiele
Goście bardzo długo utrzymywali kilkupunktową przewagę. Miejscowi szturm przepuścili dopiero w IV kwarcie, którą otworzyli wynikiem 8:0 i po dłuższej przerwie w 35 min. ponownie wyszli na prowadzenie (73:72). Nie cieszyli się jednak z niego za długo, a sprawa końcowego wyniku ważyła się do ostatnich sekund. Na 47 sekund przed końcową syreną Jezioro prowadziło 85:84. W odpowiedzi dwa razy celnie przymierzył z rzutów osobistych Mitchell, wyprowadzając Kutno na prowadzenie (85:86). Do końca spotkania pozostały zaledwie 4 sekundy i mimo czasu dla gospodarzy i rozpaczliwego rzutu Millera, miejscowi nie byli w stanie odwrócić losów spotkania.

JEZIORO Tarnobrzeg 85
POLFARMEX Kutno 86
(21:21, 22:24, 22:27, 20:14)
JEZIORO: Miller 17 (3×3), D. Johnson 28 (4×3), Wysocki 0, Młynarski 10 (1×3), Williams 15 (3×3) oraz Pandura 0, Patoka 6, Kozłow 9 (1×3)
POLFARMEX: Mitchell 27 (5×3), Malczyk 0, Auda 22, Wołoszyn 7 (1×3), K. Johnson 18 (4×3) oraz Jarecki 4, Grochowski 2, Batka 2, Bartosz 4.

rm

Leave a Reply

Your email address will not be published.