
RZESZÓW. Nowa przeprawa połączyłaby osiedle Geodetów z Podwisłoczem.
Nowa przeprawa miałaby połączyć ul. Długosza z ul. Cegielnianą. Czy istnieje szansa, aby planowany most kiedykolwiek powstał?
Temat budowy mostów do Rzeszowa powraca jak bumerang. Do tej pory w ratuszu głośno mówiło się o konieczności budowy trzech. Pierwszy z nich to kontrowersyjny most łączący ul. Grabskiego z Żeglarską. Początkowo miał on pełnić rolę kładki pieszo-rowerowej. Pomysł z czasem ewoluował i teraz ma się stać przeprawą przez Wisłok dla samochodów osobowych. Zgodnie z planem, od strony wschodniej kierowcy dojeżdżaliby z ul. Grabskiego, od zachodniej ul. Żeglarską. Planowany most budzi wiele kontrowersji ze względu na to, że miałby się znaleźć w bliskim sąsiedztwie Lisiej Góry, czyli znanego wszystkim rzeszowianom rezerwatu przyrody.
Kolejny most to połączenie Rzeszowa z Boguchwałą oraz trzeci most – gigant, który ma być częścią wielkiej inwestycji budowy południowej obwodnicy miasta. Może on mieć nawet 800 m długości.
Teraz mówi się o konieczności połączenia bocznej ulicy Szopena z Cegielnianą. Most w tym rejonie był już proponowany przez Ferenca w 2003 roku. Jednak jego budowę oprotestowali mieszkańcy, którym zależało, aby cicha i spokojna do tej pory ul. Długosza pozostała „ślepa”. Koszt inwestycji oszacowano wtedy na około 3 mln zł.
Jeszcze w tym roku Miejski Zarząd Dróg chce zlecić opracowanie projektu nowej trasy. Urzędnicy na razie mają omówić temat z fachowcami, a następnie opracować koncepcję budowy planowanej przeprawy. Pod uwagę muszą wziąć także mieszkańców, którzy po raz kolejny mogą nie dopuścić do budowy nowego mostu.
af



17 Responses to "Ferenc chce budowy kolejnego mostu na Wisłoku"