
MIELEC. W niedzielę (15.02.) dobiegły końca dwutygodniowe ferie zimowe.
Śniegu nie ,,dowieźli”, ale na szczęście spisali się instruktorzy Samorządowe Centrum Kultury, którzy prowadzili atrakcyjne zajęcia dla młodych mielczan. Dodatkowym wabikiem były przedpołudniowe, adresowane specjalnie do dzieci i młodzieży seanse filmowe, które cieszyły się sporą popularnością. Dowód? Kolejki do kasy kina utrzymywały się przez całe ferie.
Dodatkową ofertę przygotowała Miejska Biblioteka Publiczna, w której placówkach czekano na młodych mielczan, aby ani na chwilę ferie nie kojarzyły im się z nudą.
– Prawie stuprocentowa frekwencja utrzymywała się na wszystkich naszych zajęciach – powiedział nam Bartosz Kramarz, kierownik Działu Zespołów Artystycznych. Jego zespół instruktorów przygotował zajęcia taneczne, plastyczne i teatralne, w których jednorazowo uczestniczyło średnio kilkadziesiąt osób. Hitem był bal karnawałowy.
Pod wodzą instruktorki Małgorzaty Zając-Wagi dzieci ubierały bohaterów baśni Andersena podczas warsztatów projektowania i tworzenia strojów.
Dział Organizacji Imprez DK zabrał mielecką młodzież w kosmos. Mobilne planetarium przygotowało dla miłośników gwiazd seans połączony z warsztatami i pogadanką o kosmosie. Feryjne planetarium zabrało uczestników spotkań do miejsc, które z ziemskiej perspektywy podziwiamy w pogodne wieczory. Podczas zajęć wszyscy mogli z bliska podziwiać kosmos i poznać prawa, którymi się rządzi.
Emocjonujące wrażenia młodym mielczanom zapewniła firma COBI. Firma nie tylko udostępniła olbrzymią furę klocków, ale też zapewniła wspaniałe nagrody w konkursie na najładniejszą budowlę wzniesioną z klocków. Zajęcia poprowadził Tomasz Łępa, a w fantastycznej zabawie brało udział blisko 100 budowniczych zamków, samolotów, parków…
Ponad 70 młodych miłośników latania mogło spróbować swoich sił za sterami symulatora i powiedzieć o sobie: – Jestem pilotem. Ćwiczyli start i lądowanie, a także latanie nad Mielcem, Radomyślem Wlk., Baranowem Sandomierskim.
Miejska Biblioteka Publiczna przygotowała rozmaitość zajęć dla dzieci, które podczas ferii nie chciały się nudzić. Były zajęcia plastyczne, był dzień francuski, dzień: wszystko o tłustym czwartku, zajęcia, podczas których dzieci mogły poznać zwyczaje cygańskie. Kto chciał, mógł skorzystać, a chętnych było sporo.
pg
[print_gllr id=141495]


