Fetują rocznicę pochówku najeźdźców

Cmentarz żołnierzy Wehrmachtu na co dzień jest zamknięty. W świadomości przemyślan praktycznie nie jest obecny. Fot. Kamil Krukiewicz
Cmentarz żołnierzy Wehrmachtu na co dzień jest zamknięty. W świadomości przemyślan praktycznie nie jest obecny. Fot. Kamil Krukiewicz

PRZEMYŚL. Niemcy zapraszają na uroczystość rocznicy otwarcia cmentarza żołnierzy Wehrmachtu.

Zaplanowane na piątek (4 września) uroczystości 20-lecia otwarcia i poświęcenia cmentarza żołnierzy Wehrmachtu przy ulicy Słowackiego w Przemyślu wzbudzają spore kontrowersje. Organizuje je Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge), on też wystosował zaproszenia. Otrzymali je m.in. przemyscy radni. Jeden z nich, historyk dr Dariusz Iwaneczko (klub PiS) uważa, że zgoda na takie uroczystości, szczególnie tuż po rocznicy wybuchu II wojny światowej, jest, delikatnie mówiąc, niepotrzebna.

Cmentarz powstał 20 lat temu, by godnie pochować szczątki nieżyjących ludzi. – W naszej kulturze przyjęte jest godne grzebanie szczątek ludzkich, nawet gdy są to szczątki tych, których postępowanie potępiamy – przypomina dr D. Iwaneczko. W tym przypadku chodzi o szczątki żołnierzy Wehrmachtu, którzy we wrześniu 1939 roku zginęli napadając na Polskę. – Godny pochówek im się jako ludziom należał i dobrze, że szczątki ekshumowano i zgromadzono w jednym, właściwym do pochówku miejscu – podkreśla radny Iwaneczko. – Natomiast zupełnie nie widzę powodu, by szczególnie czcić rocznicę jego otwarcia i poświęcenia – zauważa.

– W naszej tradycji nie ma w ogóle zwyczaju uroczystego obchodzenia rocznicy powstania cmentarzy. Nie obchodzimy na przykład rocznicy powstania Cmentarza Głównego w Przemyślu ani Cmentarza Zasańskiego. Także Austriacy, którzy mają tu przecież cmentarz swoich rodaków z czasów Twierdzy Przemyśl, nie urządzają żadnych obchodów w rocznicę jego otwarcia – przypomniał przemyski historyk.

Na temat zaplanowanych uroczystości wypowiedział się także Zarząd Oddziału Podkarpackiego Światowego Związku Żołnierzy AK w Rzeszowie, który, jak podkreśla, nie sprzeciwia się utrzymywaniu cmentarza, natomiast uważa świętowanie jego powstania, szczególnie we wrześniu, tuż po rocznicy napaści Niemiec na Polskę, za niestosowne.

Nikt nic z nami nie uzgadnia, ale… to nic!
Zapytany o uroczystości rzecznik prezydenta Przemyśla, Witold Wołczyk, odpowiada, że: – Organizatorem jest Ludowy Niemiecki Związek Opieki nad Grobami Wojennymi i to on wskazał taki termin. Jego przedstawicielem na terenie Polski jest Fundacja „Pamięć” – precyzuje. – Warto zauważyć, że będzie to uroczystość o charakterze ekumenicznym, dla upamiętnienia niezliczonych ofiar II wojny światowej i taka jest intencja organizatorów – podkreśla W. Wołczyk. – Program przewiduje również złożenie wieńców w kwaterze żołnierzy polskich poległych w 1939 roku – dodaje.

Prezydent wysyła sekretarza miasta
Można oczywiście i tak na tę sprawę popatrzeć, ale musi bulwersować sposób, w jaki niemiecka strona potraktowała stronę polską, w tym samego prezydenta Przemyśla Roberta Chomę. Otóż w programie uroczystości kolportowanym przez Ludowy Niemiecki Związek Opieki nad Grobami Wojennymi wyraźnie jest napisane, że Robert Choma ma na nich wystąpić. Tymczasem prezydent Przemyśla na ostatniej sesji Rady Miejskiej wspomniał, że się nie wybiera i niczego z nim nie uzgadniano. W istocie na piątkowych uroczystościach prezydenta Przemyśla nie będzie, ale magistrat reprezentował będzie sekretarz Dariusz Łapa.

Monika Kamińska

6 Responses to "Fetują rocznicę pochówku najeźdźców"

Leave a Reply

Your email address will not be published.