
TARNOBRZEG. Mimo że pielęgniarki bardzo obniżyły już swoje żądania odnośnie do podwyżek, dyrekcja szpitala nadal nie chce na nie przystać.
Związkom zawodowym reprezentującym pielęgniarki i położne zatrudnione w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu nie udało się dojść do porozumienia z dyrekcją lecznicy. Wtorkowe mediacje zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności.
Zakończyła się druga tura mediacji między związkami zawodowymi a dyrekcją Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Niestety, stronom nie udało się porozumieć i tylko w jednym punkcie osiągnięto pełny kompromis. Dotyczył on odpowiadania na piśmie na wszystkie wnioski i postulaty związków zawodowych.
Nierozstrzygnięta pozostała kluczowa dla pielęgniarek i położnych kwestia, czyli podwyżka wynagrodzenia zasadniczego. Choć związki zawodowe poszły w tej sprawie już na bardzo duże ustępstwa. Podczas wtorkowej mediacji, proponowano by podwyżka była zależna od stażu pracy i wyniosła odpowiednio od 500, przez 400, 300, do 200 zł. Gdy pielęgniarki zaczynały walczyć o podwyższenie pensji, mowa była o 1000 zł więcej.
Pielęgniarki i położne chciały także zastąpienia trzymiesięcznego okresu rozliczeniowego jednym. Stronom udało się porozumieć ostatecznie, co do dwumiesięcznego okresu rozliczania czasu pracy, ale dopiero od października.
Zdaniem dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu Wiktora Stasiaka, placówki obecnie nie stać na podwyżki w kwotach proponowanych przez pielęgniarki i położne. Nie wyklucza jednak, że usiądzie jeszcze raz do rozmów ze związkami.
– Nie ma innej drogi jak wrócić do stołu rozmów. Pytanie kiedy i w jakim składzie. Rozmawiałem z zarządem województwa i zarząd jest otwarty na dialog i mam nadzieję, że uda się ustalić jak najszybszy termin kolejnego spotkania – powiedział po zakończeniu mediacji Wiktor Stasiak, dyrektor tarnobrzeskiego szpitala.
Przedstawicielki około 400-osobowej grupy pielęgniarek i położnych także są gotowe ponownie usiąść do rozmów.
Brak porozumienia otwiera związkom zawodowym drogę do ogłoszenia strajku.
mrok



One Response to "Fiasko mediacji i wizja strajku"