Finał w Rzeszowie. Będzie się działo!

Przed ostatnim turniejem SEC w Rzeszowie, na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej IME jest obcokrajowiec miejscowej PGE Marmy, Duńczyk Nicki Pedersen. Fot. Wit Hadło
Przed ostatnim turniejem SEC w Rzeszowie, na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej IME jest obcokrajowiec miejscowej PGE Marmy, Duńczyk Nicki Pedersen. Fot. Wit Hadło

SEC. Zakończenie sezonu żużlowego w stolicy Podkarpacia zapowiada się niezwykle interesująco.

Lepszego scenariusza tegorocznej rywalizacji o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy kibice nie mogli sobie wymarzyć. Przed ostatnim turniejem, który odbędzie się 29 września (godz. 19) w Rzeszowie, lider klasyfikacji generalnej, Nicki Pedersen, ma nad trzecim Tomaszem Gollobem zaledwie 2 punkty przewagi!

Dwóch indywidualnych mistrzów świata (Pedersen, Gollob), lider klasyfikacji generalnej Grand Prix (Woffinden), do tego zawodnicy PGE Marmy Rzeszów (Walasek, Pavlic) – to wszystko sprawia, że IV finał SEC na torze przy ul. Hetmańskiej zapowiada się niezwykle interesująco.

Faworytem do zdobycia tytułu najlepszego zawodnika na Starym Kontynencie wydaje się być Duńczyk Nicki Pedersen, który rzeszowski tor zna jak własną kieszeń. – Jeśli chodzi o ostatnią rundę SEC w Rzeszowie, to tamten tor znam wyśmienicie i ufam, że moje ustawienia sprawdzą się na tej nawierzchni, choć zdaję sobie sprawę, że wcale nie będzie mi tam łatwo. Myślę jednak, że moje doświadczenie na torze w Rzeszowie będzie dla mnie znaczącą przewagą nad rywalami – przekonuje „Power”.

Bez Sajfutdinowa do końca roku
Duńczyk w minioną sobotę pod nieobecność kontuzjowanego Emila Sajfutdinowa objął prowadzenie w całym cyklu SEC. Rosjanina na rzeszowskim torze, jak również na żadnym innym już w tym roku nie zobaczymy. To efekt kontuzji, jakie doznał w meczu Enea Ekstraligi pomiędzy zespołami z Torunia i Częstochowy.

– Chciałbym Was poinformować, że niestety mój sezon sportowy 2013 już się zakończył. Niestety, pomimo intensywnej rehabilitacji nie będę w 100 procentach gotowy i zdrowy do startów w tym sezonie. W związku z tym, że mam przed sobą jeszcze wiele lat kariery, zdrowie jest dla mnie najważniejsze, dlatego podjąłem decyzję o tym, aby nie wracać nie w pełni zdrowy. Dziękuję wszystkim za te miłe chwile, które spędziliśmy razem w tym sezonie, kibicom Włókniarza za wspaniałe przyjęcie i super doping, moim wieloletnim sponsorom, a także nowym, których poznałem w tym sezonie. Dziękuję nowemu klubowi za zaufanie i dobrą współpracę. Już przygotowuję się do nowego sezonu, aby móc ponownie wygrywać wiele biegów dla moich drużyn i w Grand Prix. Życzę wszystkim miłej zimy i do zobaczenia w przyszłym sezonie – napisał w liście do kibiców rosyjski zawodnik.

Polacy w natarciu
Szansę na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej będzie miał także najwyższej sklasyfikowany obecnie z Polaków, Tomasz Gollob. Biało-czerwoni, a konkretnie startujący Krzysztof Kasprzak (1. miejsce), Sebastian Ułamek (2. miejsce) i Gollob (4. miejsce), wobec nieobecności Sajfutdinowa (wygrał dwa turnieje SEC), grali pierwsze skrzypce podczas ostatniego turnieju w Gorican. Czy podobnie będzie za niespełna dwa tygodnie w Rzeszowie, gdzie z dziką kartą wystartuje Grzegorz Walasek?

Klasyfikacja generalna (po 3 z 4 turniejów): 1. Pedersen 34, 2. Woffinden 33, 3. Gollob 32, 4. Vaculik 29, 5. Sajfutdinow 27, 6. G. Laguta 26, 7. Janowski 25, 8. Andersen 25, 9. Ułamek 20, 10. Lindgren 20, 11. Pavlic 17, 12. Kasprzak 15, 13. A. Laguta 12, 14. Karpow 12, 15. Puodżuks 10, 16. Poważny 9.

Marcin Jeżowski

One Response to "Finał w Rzeszowie. Będzie się działo!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.