GDDKiA robi rachunek sumienia

Wygląda na to, że S19 Rzeszów Stobierna doczeka się kontynuacji na północ do Lublina. Na pewno nie będzie to jednak możliwe jak obiecał premier do 2015 roku. Fot. GDDKiA

PODKARPACIE. Podsumowanie mijającego roku w wykonaniu drogowców.

W czwartek (13 bm.) Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podsumowała rok. Dużo było o sukcesach, o porażkach trochę mniej. Padły też obietnice, jednak mało precyzyjne. Prawie cały przebieg S19 jest wpisany w plany, jednak bez konkretnych terminów.

GDDKiA podsumowała rok 2012, w którym do ruchu oddano 716 km dróg, co kosztowało 22 mld zł. Przedstawiciele GDDKiA mówili też o planach na przyszłość. Na mapie planów znalazł się m. in. cały przebieg drogi S19 od Białegostoku, przez Lublin i Rzeszów do Barwnika. Jednak z dotychczasowych deklaracji wynika, że pierwszeństwo będzie miał fragment miedzy Rzeszowem a Lublinem. Tutaj nie mamy jednak konkretnych dat. GDDKiA planuje w przyszłym roku wydać 18 mld zł na drogi, z czego 15 mld zł na budowę nowych. Jeśli Drogowa Dyrekcja rzeczywiście będzie rozporządzać takim budżetem, to jest szansa, że sprawa S19 Lublin –  Rzeszów posunie się naprzód. Już dziś wiadomo jednak, że odbędzie się to kosztem innych dróg w Polsce, zwłaszcza kosztem budowy obwodnic mniejszych miast.

GDDKiA zapowiedziała tylko, że w przyszłym roku do użytku zostanie oddane około 400 kilometrów nowych budowanych w tej chwili dróg. Chodzi tu między innymi o niektóre odcinki A4, jednak nie wszystkie.

O konkretnych datach trudno Dyrekcji w tej chwili mówić, bo trwają w tej chwili negocjacje z Unią Europejska na temat kwoty dofinansowań. Przedstawiciele potwierdzili natomiast informacje, o poszerzeniu dróg podlegających elektronicznemu poborowi opłat (system ViaTool). W 2013 roku przybędzie 300 kilometrów takich dróg.. W wśród nich odcinek S19 z Rzeszowa do Stobiernej oraz nowo wybudowana obwodnica Jarosławia w ciągu drogi krajowej nr 4.
W dziedzinie porażek, a konkretnie spektakularnych plajt i zawalonych kontraktów autostradowych Lech Witecki, szef GDDKiA przyczynę problemów upatruje w błędach wykonawców.

***
Szokujący jest brak wiary w słowa polskiego premiera. W końcu premier obiecał, że przetarg na budowę S19 Rzeszów – Lublin zostanie rozpisany w 2013 roku, zaś droga powstanie w 2015. Natomiast zarówno minister Sławomir Nowak jak i szef GDDKiA uparcie zaprzeczają słowom premiera. Kończąc zaś z żartami ekspresówka między Rzeszowem a Lublinem jako całość może być gotowa nie wcześniej niż w 2017 roku, bo sama budowa takiej trasy musi potrwać od dwóch do trzech lat, o procedurze dokumentacyjnej i przetargowej nie wspominając.

Artur Getler

3 Responses to "GDDKiA robi rachunek sumienia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.