
PODKARPACIE. Podsumowanie mijającego roku w wykonaniu drogowców.
W czwartek (13 bm.) Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podsumowała rok. Dużo było o sukcesach, o porażkach trochę mniej. Padły też obietnice, jednak mało precyzyjne. Prawie cały przebieg S19 jest wpisany w plany, jednak bez konkretnych terminów.
GDDKiA podsumowała rok 2012, w którym do ruchu oddano 716 km dróg, co kosztowało 22 mld zł. Przedstawiciele GDDKiA mówili też o planach na przyszłość. Na mapie planów znalazł się m. in. cały przebieg drogi S19 od Białegostoku, przez Lublin i Rzeszów do Barwnika. Jednak z dotychczasowych deklaracji wynika, że pierwszeństwo będzie miał fragment miedzy Rzeszowem a Lublinem. Tutaj nie mamy jednak konkretnych dat. GDDKiA planuje w przyszłym roku wydać 18 mld zł na drogi, z czego 15 mld zł na budowę nowych. Jeśli Drogowa Dyrekcja rzeczywiście będzie rozporządzać takim budżetem, to jest szansa, że sprawa S19 Lublin – Rzeszów posunie się naprzód. Już dziś wiadomo jednak, że odbędzie się to kosztem innych dróg w Polsce, zwłaszcza kosztem budowy obwodnic mniejszych miast.
GDDKiA zapowiedziała tylko, że w przyszłym roku do użytku zostanie oddane około 400 kilometrów nowych budowanych w tej chwili dróg. Chodzi tu między innymi o niektóre odcinki A4, jednak nie wszystkie.
O konkretnych datach trudno Dyrekcji w tej chwili mówić, bo trwają w tej chwili negocjacje z Unią Europejska na temat kwoty dofinansowań. Przedstawiciele potwierdzili natomiast informacje, o poszerzeniu dróg podlegających elektronicznemu poborowi opłat (system ViaTool). W 2013 roku przybędzie 300 kilometrów takich dróg.. W wśród nich odcinek S19 z Rzeszowa do Stobiernej oraz nowo wybudowana obwodnica Jarosławia w ciągu drogi krajowej nr 4.
W dziedzinie porażek, a konkretnie spektakularnych plajt i zawalonych kontraktów autostradowych Lech Witecki, szef GDDKiA przyczynę problemów upatruje w błędach wykonawców.
***
Szokujący jest brak wiary w słowa polskiego premiera. W końcu premier obiecał, że przetarg na budowę S19 Rzeszów – Lublin zostanie rozpisany w 2013 roku, zaś droga powstanie w 2015. Natomiast zarówno minister Sławomir Nowak jak i szef GDDKiA uparcie zaprzeczają słowom premiera. Kończąc zaś z żartami ekspresówka między Rzeszowem a Lublinem jako całość może być gotowa nie wcześniej niż w 2017 roku, bo sama budowa takiej trasy musi potrwać od dwóch do trzech lat, o procedurze dokumentacyjnej i przetargowej nie wspominając.
Artur Getler



3 Responses to "GDDKiA robi rachunek sumienia"