
PODKARPACIE. Pogoda krzyżuje Ci plany wakacyjne? Sprawdziliśmy, czy biura podróży są przygotowane na zimne lato w Polsce i co radzą tym, którzy marzą o upale.
Chłodne dni i zimne noce. Nie tak powinno wyglądać lato. Niestety, mamy to co mamy i musimy sobie jakoś radzić. W kilku biurach podróży zapytaliśmy, gdzie najlepiej wysłać na odpoczynek dzieci i gdzie samemu wybrać się na wakacyjny wyjazd, żeby złapać trochę od słońca i odpocząć od obowiązków.
Dla dzieci ze szkół podstawowych, biura podróży oferują przede wszystkim wyjazdy nad morze i w góry. Te pierwsze, cieszą się na Podkarpaciu największą popularnością. Nad Bałtyk mamy daleko i jedyna okazja, żeby pospacerować po plaży to właśnie wyjazd w okresie wakacji. Szczególnie popularna jest Łeba, Ustka oraz Darłowo i Kołobrzeg. Upału nad morzem nie ma, ale podczas zorganizowanych wyjazdów dzieci na pewno nie będą się nudzić, a trochę słońca i jodu złapią na pewno.
Dla młodzieży, ofert jest już dużo więcej i z roku na rok pojawią się coraz ciekawsze propozycje wyjazdów zagranicznych.
– Dla nastolatków mamy ciekawe wyjazdy do Włoch, Bułgarii i Hiszpanii – dowiedzieliśmy się w zajmującym się turystyką młodzieżową biurze podróży – Program każdej wycieczki jest tak ułożony, by dzieci nie siedziały w pokojach, ale by jak najwięcej zobaczyły oraz możliwie aktywnie spędziły czas poza domem. Podobnie jest w ofercie kolonii w Polsce. Poza odpoczynkiem nad wodą, proponujemy zajęcia taneczne, artystyczne, spotkania za zwierzętami. Wyjazd na około 14 dni to koszt w granicach 1300 – 1500 zł. Co ciekawe, prawie tyle samo kosztuje kolonia nad Bałtykiem, co we Włoszech.
Wśród dorosłych klientów biur podróży wciąż najmodniejsza jest Turcja. – Wakacje w tym kraju to gwarancja najwyższego poziomu all inclusive – mówi pani Luiza. – Klienci, którzy zwiedzili już Turcję, bardzo lubią do niej wracać. Chętnie wyjeżdżamy także do Włoch, Hiszpanii i Grecji. Nieco droższa jest już Portugalia. Wszystko zależy od zasobności portfela. Są nawet wyjazdy dookoła świata. Kosz takiej przyjemności to około 10 tysięcy złotych. Podróż trwa ponad 20 dni, ale w cenę wliczone są tylko śniadania i noclegi. Dodatkowo trzeba zapłacić za wizy i pozostałe posiłki.
W żadnym z biur podróży nie udało nam się potwierdzić, że turyści przestraszyli się złej pogody nad Bałtykiem i na gwałt szukają wyjazdów do ciepłych krajów.
– Ci, którzy kochają Bałtyk pojadą tam, czy jest + 30, czy + 20 stopni. Nasze morze ma swój klimat i niektórym odpowiada on dużo bardziej niż wczasy w tropikach. Ci, którzy wolą wyjeżdżać zagranicę, zamówili już wczasy wcześniej i nie pojawiają się teraz w naszych biurach – mówi specjalistka do spraw turystyki.
Małgorzata Rokoszewska


