Gigantyczne kadzie płyną Wisłą

Najpierw jechały z prędkością 5 km na godzinę, a teraz płyną. Cel podróży osiągną nie wcześniej niż za kilka tygodni. Fot. Bogdan Myśliwiec
Najpierw jechały z prędkością 5 km na godzinę, a teraz płyną. Cel podróży osiągną nie wcześniej niż za kilka tygodni. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. Zbiorniki ze zlikwidowanego browaru płyną Wisłą z Sandomierza do Gdańska. Stamtąd przetransportowane zostaną do… Afryki.

Przez dwie noce transportowano z Kielc do Sandomierza dziewiętnaście ogromnych zbiorników o średnicy siedmiu metrów i wadze 57 ton. W niedzielę potężne kadzie przeładowano na barki, którymi popłyną one aż do Gdańska. Potężna operacja jak na razie przebiega bez problemów. O tym, czy zakończy się sukcesem, będzie jednak można powiedzieć dopiero wtedy, gry ładunek dotrze do Afryki.

Transport zbiorników ze zlikwidowanego Browaru Belgia z Kielc do Sandomierza drogą lądową zaplanowano w dwóch etapach. Pierwszy przeprowadzono z piątku na sobotę, a drugi z soboty na niedzielę w ostatni weekend czerwca. Kadzie zapakowano na tiry i te przez dwie noce przewoziły je do nadwiślańskiego miasta. Nie obyło się bez problemów. Do celu, na nabrzeże wiślane, konwój dotarł z około pięciogodzinnym opóźnieniem. Pierwotnie zakończenie transportu planowano na godzinę szóstą. Przeszkodą okazały się przede wszystkim zbyt nisko zawieszone linie energetyczne i telefoniczne. Trzeba było najpierw wyłączyć je z zasilania, a potem podciągnąć do góry. W Sandomierzu tydzień przygotowywano się do zamontowania zbiorników na specjalne barki.

W poniedziałek zakończono ten etap operacji i wszystkie zbiorniki znalazły się już na wodzie. Ładunek jest ogromny. Barki, które będą go wieźć, zostały więc podzielone na kolumny. Cel tego odcinka operacji to Gdańsk. Stąd drogą morską niecodzienny towar zostanie przetransportowany do Konga, gdzie kielecki browar znalazł na nie nabywcę.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.