
Pełnomocnik Skarbu Państwa i prokurator uważają, że Zenonowi K. ze Stalowej Woli, który został skazany za potrójne zabójstwo na 25 lat pozbawienia wolności, a następnie w całości uniewinniony od popełnienia tej zbrodni, nie należy się żadne odszkodowanie i zadośćuczynienie. 71-latek w areszcie tymczasowym spędził 2 lata i 9 miesięcy.
W czwartek, 3 lutego br. przed Sądem Okręgowym zakończył się przewód sądowy dotyczący sprawy 71-latka ze Stalowej Woli, który wnioskuje o odszkodowanie za niesłuszne skazanie i pozbawienie wolności. Mowy końcowe wygłosili: adwokat Zenona K., pełnomocnik Skarbu Państwa i prokurator. Pierwszy podtrzymał wniosek o blisko 2-milionowe odszkodowanie i zadośćuczynienie, pozostałe strony o oddalenie wniosku w całości. Zdaniem pani pełnomocnik Skarbu Państwa i prokuratora, brak jest podstaw materialno-prawnych do zasądzenia takich roszczeń i w ogóle są one zdecydowanie wygórowane.
Była szkoda i była krzywda
Mowy końcowe rozpoczął w czwartek mocodawca Zenona K. Samego wnioskodawcy nie było natomiast w sądzie. Mężczyzna przebywa w jednym z DPS-ów w Stalowej Woli i nie miał możliwości dotarcia na rozprawę. – Odszkodowanie powinno mieć co do zasady charakter pełny. Powinno rekompensować szkodę materialną i niematerialną. To znaczy szkodę oraz krzywdę. A każda krzywda moralna powinna być naprawiona i usunięta
– mówił adwokat, który przypomniał, że jego mocodawca nigdy nie powinien być aresztowany, a w sprawie tej decyzję o tymczasowym aresztowaniu podjęły aż trzy sądy. Najpierw Sąd Rejonowy w Stalowej Woli, potem Okręgowy w Tarnobrzegu, a na końcu Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.
Miał świadomość niewinności
Adwokat Paweł Wilkutowski mówił także o świadomości niewinności jaką miał Zenon K. – To jest niemożliwe, żeby wstąpić w czyjąś głowę, czyjeś myśli, ale każdy z nas z nas może sobie siebie wyobrazić jako osobę świadomą swojej niewinności i zastosowania wobec niej takich środków zapobiegawczych -mówił Wilkutowski. – Już sam zarzut, potrójnego zabójstwa, jeden z najpoważniejszych jakie można usłyszeć. Sama treść zarzutu była przerażająca. A biorąc pod uwagę wiek Zenona K., kara, która mu groziła, a następnie, którą mu zasądzono była karą wykluczającą. Jak sam przyznał, wyrok 25 lat pozbawienia wolności, załamał go.
Nie ma podstaw do odszkodowania
Innego zdania była pełnomocnik Skarbu Państwa, według której w sprawie Zenona K. nie ma podstaw materialno – prawnych do zasądzeni takich roszczeń, o jakie zawnioskował. – Z ostrożności procesowej, gdyby sąd uznał, że istnieją podstawy do zasądzenia to wskazujemy, że żądane zadośćuczynienie jest zdecydowanie wygórowane. Zadośćuczynienie ma zrównoważyć negatywne przeżycia, a wnioskodawca sam przyznał, że nie miał negatywnych przeżyć. Na rozmiar krzywdy wpływają negatywne przeżycia, to co spotkało wnioskodawcę w więzieniu, co spotkało go po wyjściu z więzienia, czy stracił dobre imię, przyjaciół, rodzinę, zawód. A tu nie mamy nic takiego. Za sam fakt tymczasowego aresztowania nie ma odpowiedzialności państwa, jest za krzywdę, a tu ani sam wnioskodawca, ani biegli nie wskazują na taka krzywdę. Krzywda jest niematerialna, odczuwa ją konkretna jednostka. Nie można więc nawet porównać dwóch spraw, w których dwie osoby odbyły ten sam okres tymczasowego aresztowanie, bo miały one inne przeżycia i doświadczenia. Wnioskodawca mówił, „nie mam negatywnych przeżyć, nic złego nie przeżyłem, nie odczuwam smutku, depresji, przygnębienia, traumy. Nie sypiam źle, nie”. Jaka więc krzywda go spotkała, taka którą on odczuł, a nie taka którą, gdzieś opinia publiczna mogłaby uznać, że faktycznie człowiek był dwa lata pozbawiony wolności. My taką sprawę analizujemy, jakbyśmy to my się wtedy w tym okresie 2 lat czuli. I to jest taka sprawa medialna, że jest jakieś poczucie niesprawiedliwości, bo człowiek faktycznie nie chciałby tyle czasu w więzieniu spędzić – mówiła radca prawny reprezentująca Skarb Państwa.
Były podstawy do aresztowania
Podobne zdanie ma prokurator, który także stoi na stanowisku oddalenia wniosku o odszkodowanie i zadośćuczynienie w całości. Zdaniem oskarżyciela publicznego zachowanie Zenona K. tuż przed zatrzymaniem dawało podstawy do tego, by go aresztować. Do zbrodni doszło w jego mieszkaniu, próbował on zacierać ślady zbrodni, czyścił nóż, schował klucze do mieszkania, próbował przesuwać zwłoki, zwlekał z zawiadomieniem o śmierci mężczyzn organów ścigania, oddalił się z miejsca przestępstwa, a w trakcie przesłuchania po zatrzymaniu, wydłubywał zza paznokci wyskrobiny, na których mogły być ślady popełnienia przestępstwa. Prokurator mówił także o trybie życia prowadzonym przed zatrzymaniem przez Zenona K. Był bezrobotnym alkoholikiem utrzymującym się ze zbieractwa. Utrzymywał kontakty ze środowiskiem kryminogennym, miał złą opinię w najbliższym środowisku. Jest bezdzietnym kawalerem, który nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodziną. W okresie tymczasowego aresztowania nikt go nie odwiedzał, a on nie wnioskował ani o wizyty, ani o telefony. – Nie jest to próba zdyskredytowania wnioskodawcy, takie są po prostu fakty – mówił prokurator.
Po wysłuchaniu wszystkich mów końcowych, sędzia Arkadiusz Hryniszyn uznał, że wyrok zostanie ogłoszony w najbliższy wtorek, 8 lutego.
Małgorzata Rokoszewska



3 Responses to "Gigantyczne odszkodowanie nie dla uniewinnionego?"