Gigantyczny pierścień nie tylko dla zakochanych

Pierścień jest tak duży, że można do niego wejść i zrobić sobie z nim zdjęcie. Fot. Bogdan Myśliwiec
Pierścień jest tak duży, że można do niego wejść i zrobić sobie z nim zdjęcie. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. Piękny symbol Światowej Stolicy Krzemienia Pasiastego.

Wielki pierścień z krzemieniem pasiastym zainstalowany na wprost pracowni jubilera Cezarego Łutowicza to atrakcja, której nie powinni przegapić turyści, którzy w tym sezonie udadzą się do Sandomierza.

Pomysłodawcą wykonania pierścienia jest Cezary Łutowicz, który jako pierwszy, w 1972 roku zastosował krzemień pasiasty w biżuterii. I uważany jest za odkrywcę i promotora kamienia, którego złoża znajdują się tylko w okolicach Sandomierza. Dzięki Łutowiczowi, kamień używany wcześniej jedynie w branży budowlanej, trafił do salonów jubilerskich i do klientów, którzy cenią go za to, że jest absolutnie niepowtarzalny.

Krzemień pasiasty zwany jest także kamieniem optymizmu. Jego twardość, uroda i rzadkość występowania sugerują, że to kamień szlachetny. Jego rysunek, w którym możemy zobaczyć przestrzeń, wzburzone wody, krajobrazy ziemi, świat roślin i zwierząt ukazuje całe bogactwo czterech żywiołów.

– Zależało mi na tym, aby Sandomierz miał kolejne ciekawe miejsce, wyzwalające dobrą energię. Mam nadzieje, że mieszkańcy i turyści będą się fotografować przy pierścieniu, wyznawać swoje tajemnice i czerpać z niego radość. Poza tym jest to instalacja promująca miasto jako Światową Stolicę Krzemienia Pasiastego – mówił artysta podczas przekazania pierścienia władzom Sandomierza.

Pierścień wykonany jest ze stali. Wykuł go kowal, przestrzegając przy pracy zasad sztuki złotniczej. Osadzony w nim krzemień, na którym widnieje logo Sandomierza. Sam kamień waży około 30 kg. Całość to już ciężar 80 kg.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.