Głos zabiera prezydent Przemyśla

Fot. Kamil Krukiewicz

W środowo-czwartkowym wydaniu Super Nowości pisaliśmy o skandalicznej sytuacji, do jakiej doszło w przemyskim Klubie Sportowym „Czuwaj”. Do pomieszczeń klubowych wtargnęli trzej kibice klubu i zażądali od prezes „Czuwaju”, Jolanty Korab, by ta zrzekła się prezesury. Powoływali się przy tym na prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna! Trzem agresorom towarzyszył szef komisji sportu w przemyskiej Radzie Miejskiej, radny Bartłomiej Barczak z klubu Regia Civitas. Przemyska policja prowadzi w tej sprawie postępowanie.

Dodajmy dla porządku, że ani radny Barczak, ani trzej kibicie nie są formalnie związani z klubem. Nie należą do prowadzącego je stowarzyszenia, za to jeden z kibiców był w zarządzie „Czuwaju” nim prowadzić klub zaczęło obecne stowarzyszenie. Jak wyjaśnia prezes J. Korab, poprzedni zarząd zadłużył klub i sprawa trafiła do sądu, który w sporze rację przyznał obecnemu zarządowi „Czuwaju”.
Tak czy owak nasz materiał odbił się szerokim echem nie tylko wśród kibiców zasańskiego klubu, ale także zwyczajnych mieszkańców. Głos zabrał też prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun, na którego bezpodstawnie powoływali się agresorzy żądający od Jolanty Korab zrzeczenia się kierowania klubem.
– Jako człowiek zwyczajnie jestem wstrząśnięty tym, że ktoś może w taki sposób potraktować kogokolwiek, a już szczególnie kobietę – zaczął w rozmowie z Super Nowościami W. Bakun. – Niemniej wstrząśnięty jestem faktem, że takie osoby ośmieliły się w jakikolwiek sposób powoływać na mnie, nachodząc panią prezes „Czuwaju”! Jest to dla mnie sytuacja niewyobrażalna i bardzo zdziwiony jestem, że pani prezes nawet przez moment mogła uwierzyć w to, że mógłbym nasyłać na nią jakichś chuliganów! Nie mam jednak żalu do niej, rozumiem, że musiała być bardzo zdenerwowana tą sytuacją i zaskoczona nią. Kiedy się o tym wszystkim dowiedziałem, naturalne dla mnie było, że muszę zawiadomić policję o tym, iż ktoś, nie mając do tego żadnego mandatu, powołuje się ma mnie w dodatku strasząc panią prezes – podkreślił włodarz Przemyśla. – Jako prezydent Przemyśla, ale także jako po prostu człowiek i mężczyzna nie godzę się na to, by w naszym mieście miejsce miały takie incydenty w odniesieniu do kogokolwiek, a już w szczególności do kobiet. I będę się im sprzeciwiał z całą stanowczością – zadeklarował W. Bakun.
Prezydent miasta jako funkcjonariusz publiczny, dowiedziawszy się o możliwości popełnienia przestępstwa, ma obowiązek zawiadomić o tym organa ścigania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Tu dodatkowo mężczyźni usiłujący zmusić panią prezes do zrzeczenia się kierowania „Czuwajem” powoływali się na prezydenta, który nie miał z nimi i ich skandalicznym zachowaniem nic wspólnego. Nie dziwi zatem reakcja włodarza miasta w tej sytuacji.

Monika Kamińska
 

10 Responses to "Głos zabiera prezydent Przemyśla"

Leave a Reply

Your email address will not be published.