Głośne dzień dobry Stali (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło

STAL RZESZÓW – POGOŃ SIEDLCE. Miły powrót do II ligi po pięciu latach.

Stal Rzeszów udanie, a przede wszystkim bez najmniejszych kompleksów, przywitała się z II ligą. Choć jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie na wyciąganie takich wniosków, wydaje się, że beniaminkiem piłkarze z Hetmańskiej będą tylko z nazwy.

STAL Rz. 3
POGOŃ 2
(1-0)
1-0 Margol (37. – samobójcza), 2-0 Mozler (73.), 2-1 Brodziński (78.), 3-1 Nawrot (85.), 3- 2 Wiktoruk (90.)
STAL:
Kaczorowski – Głowacki, Szeliga, Kostkowski, Mozler, Olejarka (83. Kądziołka), Reiman, Sierant, Ligienza (81. Nawrot), Chromiński (63. Michalik), Goncerz (70. Pląskowski)
POGOŃ:
Smołuch – Mójta, Margol, Wilków (71. Falon), Wiktoruk, Romanowicz (46. Marciniec), Olszewski, Kozłowski (46. Skibicki), Mosiejko, Brodziński, Pazio.
Sędziował
Karol Iwanowicz (Lublin). Widzów 1582.

– Zaczynam ten sezon tak, jak kończyłem ostatni. Oby z takim samym skutkiem – uśmiechał się do mnie trener Janusz Niedźwiedź, gdy z mikrofonem przy ustach i słuchawką w uszach wędrował na trybuny przy miejscach przeznaczonych dla dziennikarzy. Jego nieobecność przy linii bocznej podczas inauguracji to efekt wciąż obowiązującej kary z pamiętnego starcia z Podhalem Nowy Targ, gdy arbiter w końcówce spotkania wyrzucił go na trybuny. W bezpośrednich kontaktach ze swoimi podopiecznymi nie przeszkadzała mu jednak nawet kilkudziesięciometrowa odległość, choć uwagi najczęściej przekazywał na bieżąco jego asystent, Karol Szweda, który pojawił się zresztą też na konferencji prasowej. – Najważniejsze, że dobrze wykonaliśmy pierwszy krok. Nie ekscytujemy się jednak za bardzo, bo przed nami jeszcze wiele meczów. Dziś się cieszymy, ale od poniedziałku będziemy myśleć już tylko o Legionovii – zaznaczał II trener rzeszowian, którzy drużynie z Siedlec ochotę do rywalizacji powinni odebrać w pierwszej połowie. Już w 2. minucie lekko „zagotował” się Grzegorz Goncerz, uderzając lewą nogą obok słupka. Kilka chwil później próbował Mateusz Olejarka, który – o ile dopisze mu zdrowie – powinien być jednym z największych wygranych okresu przygotowawczego. Takich zawodników, jak 19-latek, określa się zresztą w bardzo wymowny sposób: „piłka przy nodze mu nie przeszkadza”. Szczęścia brakowało też m.in. Łukaszowi Mozlerowi czy Damianowi Kostkowskiemu, choć w sobotę „mistrzem” w tym fachu okazał się Dominik Chromiński, z 4 metrów trafiając w poprzeczkę. – Byliśmy zespołem słabszym i przegraliśmy zasłużenie – zaledwie do tych kilku słów ograniczył się Kamil Socha, trener Pogoni, która, co ciekawe, oddała przy Hetmańskiej jedynie dwa strzały w światło bramki. Oba znalazły się w siatce, ale nic do powiedzenia nie miał przy nich debiutujący w rzeszowskich barwach Wiktor Kaczorowski. W kilku sytuacjach, zwłaszcza w drugiej odsłonie, 17-letni bramkarz i defensywa Stali mieli jednak dużo sportowego fartu, bo piłkarze z Siedlec mogli pokusić się o trafienia. Gdyby w 83 min Tomasz Margol inaczej przyłożył głowę do piłki, byłby remis 2-2 i całkiem odmienne nastroje w ostatnich fragmentach spotkania.

Trzy punkty na inaugurację zapewnili rzeszowianom jednak ci zawodnicy, którzy wywalczyli awans do II ligi. Przy trafieniu na 1-0 obrońca gości niefortunnie wybijał strzał Damiana Sieranta, na 2-0 ładnym strzałem zza pola karnego popisał się Łukasz Mozler, a spokój na 3-1 dał wprowadzony chwilę wcześniej Michał Nawrot. Inna sprawa, że cała akcja to zasługa „nowych”. Piłkę odebrał Artur Pląskowski, a asystował Damian Michalik.

[ngg src=”galleries” ids=”847″ display=”basic_thumbnail”]

One Response to "Głośne dzień dobry Stali (ZDJĘCIA)"

Leave a Reply

Your email address will not be published.