
KOLBUSZOWA. Wezwał służby ratunkowe bez uzasadnienia. Może zapłacić karę i pokryć koszt przyjazdu służb.
37-latek z Płazówki (gm. Dzikowiec) zadzwonił na alarmowy numer 112 i powiedział, że jest uwięziony we własnym domu, nie może wyjść i źle się czuje. Dyspozytor wysłał do niego straż pożarną, pogotowie ratunkowe i patrol policji. Na miejscu okazało się, że mężczyzna nie potrzebuje pomocy medycznej, a badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu we krwi. Za nieuzasadnione wezwanie służb ratunkowych może zapłacić 2500 zł.
Do zdarzenia doszło w czwartek po godzinie 21. Kiedy koluszowscy policjanci zawiadomieni przez dyspozytora nr 112 dotarli na miejsce wezwania, zastali mężczyznę już przed domem, była tam też załoga pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Zgłaszający poinformował policjantów, że wyszedł przez okno parterowego budynku o własnych siłach. Wyjaśnił również, że zepsuł mu się zamek od drzwi wejściowych i nie mógł wyjść na zewnątrz. Twierdził także, że podczas próby otwarcia drzwi poczuł się słabo, dlatego powiadomił służby ratunkowe.
Ratownicy medyczni po zbadaniu 37-latka oświadczyli jednak, że nie wymaga on hospitalizacji. Wyczuli natomiast od niego alkohol. Wykonane przez policjantów badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
– Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające, które pozwolą ustalić zasadność zgłoszonej interwencji. Może to potrwać dwa – trzy tygodnie – mówi insp. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Kolbuszowej.
Pani rzecznik przypomina jednocześnie, że zgodnie z art. 66§1Ustawy z dnia 20 maja 1971r – Kodeks wykroczeń: „Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Mężczyzna może także zostać obciążony przez sąd, kosztami dojazdu służb ratunkowych „Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych”.
Anna Moraniec



One Response to "Głupota może go kosztować nawet 2500 zł"