
CMOLAS. Emigracja powoduje, że w gminie Cmolas z roku na rok ubywa mieszkańców. Co gorsza, wyjeżdżają ludzie młodzi i kreatywni. Swoje robi również niż demograficzny.
– Ten problem dotyka całej Polski. Wieś w dalszym ciągu ma nadmiar ludzi, którzy są bezrobotni lub mają trudności ze znalezieniem pracy – mówi wójt Eugeniusz Galek (58 l.). – Są to osoby młode, ambitne, bardzo często wykształcone. Dlatego nie czekając na mannę z nieba, zabierają rodzinę i wyjeżdżają. I to będzie się pogłębiać. Nie ma dwóch zdań.
– My robimy, co możemy. W Cmolasie rozwijamy i promujemy przedsiębiorczość, powstają nowe osiedla mieszkaniowe. Więcej ludzi się rodzi niż umiera. Niemniej z tego ogólnego bilansu musimy odjąć tych, którzy wyjeżdżają do pracy za granicę. Jest tego ok. 6-10 proc. siły roboczej w wieku najbardziej wydajnym, czyli 25-35 lat – zaznacza Galek.
Jest jednak światełko w tym tunelu. – Emigranci coraz częściej wracają, tu inwestują zarobione pieniądze, zakładają swój biznes. To pozytywne zjawisko – uważa wójt.
pg


