
KORCZOWISKA, RANIŻÓW. Likwidacja szkoły miała dać oszczędności i inwestycje we wsi. Zamiast tego jest żal i rozgoryczenie.
Mieszkańcy Korczowisk mają żal do władzy, która trzy lata temu obiecywały, że dzięki likwidacji Szkoły Podstawowej wieś zyska 200 tys. zł rocznie. I co? I nic. – Żadna inwestycja nie została zrealizowana, żadne roboty, remiza jest niewykończona, drogi są tak dziurawe, że przejechać się nie da. Gdzie są te pieniądze, które miały się pojawić po likwidacji naszej szkoły? – denerwuje się sołtys Korczowisk, Marek Żyła (39 l.).
-Pan sołtys ma jak najbardziej rację – komentuje radny Dariusz Sobolewski (30 l.). – Pamiętam zapowiedzi wójta, przewodniczącego rady, którzy obiecywali, co to się nie zrobi w Korczowiskach. Okazało się, że zrobiło się całą figę. Taka jest prawda – zaznacza.
Podobne wnioski wyciąga radny Janusz Grochala (42 l.). – Obiecywało się, że będą ogromne oszczędności. Od początku mówiłem, że żadnych oszczędności nie będzie i ich nie ma. Niektórzy jednak dalej twierdzą, że likwidacja szkół się opłaca – ironizuje Grochala.
Na ostatniej sesji Rady Gminy przegłosowano… 9 tys. zł na remont remizy OSP w Korczowiskach. – To są jakieś marne ochłapy – komentował to wsparcie dla swej wsi sołtys Marek Żyła (39 l.). – Miało być 200 tys. zł co roku, minęły 3 lata i dostajemy 9 tys. zł. Przecież to jest śmiechu warte – gorzko komentował absurd sytuacji. Nikt z obecnych na sali obrad władz gminnych i urzędników nie odniósł się jednak do tych słów sołtysa.
Paweł Galek



4 Responses to "Gminna władza oszukała Korczowiska"