
TARNOBRZEG. Uwaga na szerszenie, są teraz bardzo niebezpieczne.
Szerszenie atakują, gdy czują, że zagrożone jest ich gniazdo. Uczuleni na ich jad mogą doznać wstrząsu anafilaktycznego nawet po jednym ukłuciu. Są niebezpieczne i aby się z nimi rozprawić, lepiej wezwać straż pożarną, usuwanie gniazda na własną rękę to spore ryzyko.
Mieszkaniec Tarnobrzega, pan Konrad, już raz z pomocą strażaków likwidował gniazdo szerszeni na terenie swojej posesji. Teraz okazało się, że rój wybrał na miejsce swojego gniazda budkę dla ptaków, którą tarnobrzeżanin zawiesił kilkanaście tygodni temu na jednym z drzew koło domu.
– Rój słychać było już z kilku metrów. Owady kręciły się przy drzewie przez cały dzień, a że na posesji bawią się dzieci, nie można było ryzykować, że ktoś zostanie użądlony – mówi pan Konrad. – Ponieważ już raz widziałem, jak należy pozbyć się intruzów, sam kupiłem środek, który je niszczy i postanowiłem rozprawić się z nimi w nocy, gdy nie są aktywne. Udało się, choć teraz nie wiem, czy gdybym wiedział, co dokładnie znajdę w budce, zrobiłbym to samodzielnie jeszcze raz.
Budka, którą upatrzyły sobie szerszenie, była jedną z tych, które na wiosnę rozdawało wśród chętnych miłośników ptaków tarnobrzeskie Centrum Promocji Obszaru Natura 2000 w ramach programu mającego na celu zwiększenie miejsc lęgowych ptaków w mieście.
Na posesji przy ulicy Jasińskiego, żaden z ptaków nie skorzystał niestety z przygotowanego lokum i skorzystały z niego szerszenie. Pozbyć się ich nie jest trudno, ale trzeba uważać. Owady atakują bowiem, kiedy czują, że zagrożenie zbliża się do ich gniazda. Dlatego jeżeli zauważymy gniazdo tych owadów, najlepiej powoli się wycofać, by nie prowokować ataku. W jednym roju mogą się ich znajdować setki i tak właśnie było tym razem.
– Jeżeli wiosną zauważymy pojedynczego szerszenia, który kręci się blisko budynku mieszkalnego, najprawdopodobniej jest to królowa, która poszukuje miejsca na nowe gniazdo. To jedyny moment, w którym możemy poradzić sobie sami poprzez eliminację tego owada. Gdy gniazdo odnajdziemy dopiero latem, oznaczać to będzie, że mieszka już w nim nawet kilkaset szerszeni i wtedy szanse na samodzielne pozbycie się gniazda są już dużo mniejsze – czytamy w Internecie. – Konieczne jest wezwanie specjalistycznej firmy lub straży pożarnej, ta jednak przybywa do zgłoszeń dotyczących bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia w miejscach użyteczności publicznej.
mrok



