Rozmowa z Arturem Chmajem, ekonomistą Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
– Czy przez epidemię koronawirusa, a w efekcie obostrzenia w gospodarce, czeka nas kryzys?
– Kryzys, niestety, jest nieunikniony. „Rzeczpospolita” zapytała 25 ekonomistów o przyszłość polskiej gospodarki i skala rozbieżności ich opinii jest powalająca. Niektórzy wskazywali, że sprzedaż w cenach stałych spadła o 2 proc. rok do roku, a inni że o ponad 10 proc. Te rozbieżności pokazują, że nikt nie wie, co wydarzy się w przyszłości. Sytuacja jest trudna i dziś niewiele można przewidzieć.
– Niektórzy ekonomiści sugerują, że na czas kryzysu należy zredukować świadczenie 500 plus…
– Z jednej strony, państwo musi szukać oszczędności i w związku z tym redukcja 500 plus czy rezygnacja z 13. emerytury dla seniorów byłaby zasadna, zwłaszcza że wiele osób narzeka, że rząd rozdaje pieniądze. Z drugiej jednak strony, przedsiębiorcy apelują o wsparcie gospodarki pieniędzmi i jeśli świadczenia socjalne potraktujemy jako finansowy zastrzyk, to zabranie ich Polakom byłoby błędem. Dlaczego? Gdyż brak funduszy ograniczyłby możliwości zakupowe konsumentów i finalnie wpłynąłby na jeszcze większą stagnacje gospodarki.
– Jak długo będzie nas stać na 500 plus i 13. emerytury?
– Może się okazać, że za kilka miesięcy państwo nie będzie w stanie pozwolić sobie na finansowanie świadczeń socjalnych. Pamiętajmy, że dochody budżetu już zaczęły maleć, natomiast rośnie potrzeba wydatków. Ponadto przeznaczone zostanie 200 mld zł na tzw. tarczę antykryzysową. Niestety, rzeczywiste środki, które wpłyną do gospodarki z tej kwoty to jedynie ok. 20-30 mld zł. Gospodarka to nie sprinter, który nagle wystartuje z bloku startowego, tylko pewien proces.
– Gdzie państwo powinno więc szukać oszczędności?
– Czas na oszczędności skończył się w połowie marca. Teraz wpływy do budżetu maleją i niemal w każdej sferze gospodarki widać deficyty finansowe. Gdzie należy odnaleźć oszczędności? Może warto zapomnieć o dużych inwestycjach publicznych albo poszukać pieniędzy przy finansowaniu wojska? Z drugiej jednak strony, wojsko w dobie epidemii ciężko pracuje. Nie ma złotego środka.
Rozmawiał Kamil Lech



17 Responses to "„Gospodarka to nie sprinter, który nagle wystartuje z bloku startowego”"