Gowin o politykach PiS: – Nie mają wstydu, ani zasad

Choć lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin łatwym współpracownikiem dla prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego nie jest, to nie on wygłosił zdanie zawarte w tytule tego tekstu, a jego syn. 28-letni Ziemowit Gowin, doktorant i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim całkiem niedawno dał już wyraz tremu, jak bardzo rozczarowały go rządy Zjednoczonej Prawicy. W czasie popularnej akcji wsparcia walki z pandemią przez nagrywanie raperskich „kawałków”, nagrał swój. Delikatnie mówiąc, traktował on o tym, jak bardzo pan Ziemowit jest zirytowany sposobem rządzenia Polską przez aktualną ekipę rządzącą. Tyle, że wszystko było wyrażone „po rapersku”. nie brakowało zatem mocnych słów, w tym powszechnie uważanych za niecenzuralne. Z tego występu syna J. Gowina trochę się tłumaczył, ale tylko trochę, bo z właściwym sobie spokojem, ze sporą nutą dyplomacji przypomniał, iż jego syn jest wszak dorosłym człowiekiem.
Teraz pan Ziemowit udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Już nie „po rapersku”, ale słowa, które z jego strony padły, są druzgocące dla polityków PiS. – Jestem w szoku, że ci ludzie nie mają żadnych zasad. Nie mogę pojąć, jakim cudem niektórzy z nich nie mają wstydu – powiedział Ziemowit Gowin o bądź co bądź kolegach swego ojca z tego samego rządu i politycznego „poletka” Gowina seniora. Czym owi koledzy taty tak „podpadli” panu Ziemowitowi? Ano tym, że kreowali się na polityków ideowych, którzy mieli zwalczać nepotyzm i wprowadzać rządy prawa, a tymczasem stali się wręcz królami nepotyzmu i bezprawia. Jak zadeklarował młody pan Gowin wyśmiałby każdego, kto proponowałby mu pracę w spółce Skarbu Państwa. Zdaniem Ziemowita Gowina, takie spółki w ogóle nie powinny istnieć, a załatwianie sobie czegokolwiek przez protekcje jest po prostu niegodne i obrzydliwe. Sam, jak podkreśla, nigdy tego nie robił i nie zrobiłby. Sam się utrzymuje i uważa to za normalne. 28-latek jest też przeciwny polityce rozdawnictwa, jaką prezentuje obóz rządzący, w którym wszak zasiada i jego ojciec. – Sądzę, że nieodpowiedzialnością jest decydowanie się na dziecko, kiedy samodzielnie nie jest się w stanie zapewnić mu bytu i liczy się na wsparcie państwa, które może się nagle, na mocy jednej decyzji rządu, zakończyć – zauważa Ziemowit Gowin, deklarując jednocześnie, że gdyby miał dziecko, nie złożyłby wniosku na 500+. Dlaczego? Ano dlatego, że rozdawnictwo oznacza zwiększenie biurokracji, podniesienie podatków lub wprowadzenie nowych.
Niektórych zdumiewają takie poglądy syna wicepremiera, pojawiają się nawet głosy, że pan Ziemowit jest wobec ojca… nielojalny! Tymczasem 28-latek przyznaje, że często ma odmienne zdanie w kwestiach politycznych od swego rodziciela i irytuje go, że niektórzy się temu dziwią, a inni wręcz przypisują mu poglądy członka Porozumienia, bo „to przecież syn Gowina”. No właśnie… Zapewne trudno być dzieckiem znanego polityka z własnymi poglądami, gdy te są odmienne od tych, które prezentuje rodzic. Jednak pan Ziemowit chce być po prostu sobą! To samo zresztą doradza Kindze Dudzie. – Jeżeli to, co robi, jest zgodne z jej przekonaniami, to ma pełne prawo, ale jeśli robi to ze względu na presję rodziny, to zachęcałbym do życia według własnych zasad – udzielił Kindze Dudzie, nieproszonej, co prawda, ale mądrej i dobrej rady Ziemowit Gowin.
Czy tego chcemy, czy nie, zwykle ojcami nowych idei są ludzie młodzi. Idee pana Ziemowita Gowina nie są może zaraz nowe, ale są bardzo zapomniane przez obóz Polską rządzący i dobrze, że jest taki pan Ziemowit, lat 28, doktorant na filozofii, który potrafi prosto z mostu powiedzieć co rządzący robią źle, ohydnie i bez wstydu. Ktoś im musi powiedzieć dosadnie przecież, to dlaczego nie pan Ziemowit…

Redaktor Monika Kamińska

18 Responses to "Gowin o politykach PiS: – Nie mają wstydu, ani zasad"

Leave a Reply

Your email address will not be published.