
KRAJ, PODKARPACIE. Chociaż tylko co piąty pracownik został zdyscyplinowany na podstawie wskazań monitoringu auta służbowego, to większość ma o nim negatywne zdanie.
Nadajniki GPS w samochodach służbowych to coraz częściej stosowana praktyka, zwłaszcza w branży transportowej. Dzięki temu pracodawcy poprzez kontrolę położenie samochodu, kontrolują również pracownika. Ale czy taki monitoring jest jednak całkowicie legalny?
Urządzenia te zabezpieczają mienie pracodawcy, np. przed kradzieżą, ale z drugiej strony, ich zainstalowanie w służbowym samochodzie jest dopuszczalne po spełnieniu dwóch podstawowych warunków. – Po pierwsze pracodawca, musi poinformować pracownika o tym, że w pojeździe znajduje się urządzenie lokalizacyjne. Co ważne – powinien to zrobić jeszcze przed rozpoczęciem użytkowania auta. Po drugie: pracodawca jest zobowiązany zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo wszystkim przetwarzanym w ramach monitoringu danym osobowym. Również w tym przypadku pracownik powinien wcześniej zostać poinformowany kto i w jaki sposób będzie przetwarzał dotyczące go dane – mówi Anna Ciesielska z portalu creandi.pl.
Większość na nie
Jak taki nadzór jest postrzegany przez pracowników? Z badań portalu Fortis.pl wynika, że 58 proc. z nich postrzega GPS w swoim samochodzie służbowym jako instrument inwigilacji pracownika, a tylko 42 proc. narzędzie zapewniające bezpieczeństwo i wydajność. – Cały czas czuję się jakbym był obserwowany i chociaż mój szef nigdy jeszcze nie zwracał mi przez to uwagi, to i tak jest to dla mnie bardzo męczące – mówi Rafał, przedstawiciel handlowy w jednej z rzeszowskich firm.
Co piąty zdyscyplinowany
Podobne doświadczenia ma 51 proc. pracowników zapytanych przez Fortis.pl. Z badań portalu wynika, że tylko co piąty z nich został zdyscyplinowany na podstawie wskazań monitoringu auta. – Pracodawca, monitorując przebieg trasy, bez żadnych problemów wie, czy pracownik wykorzystuje firmowe auto wyłącznie do przeznaczonych celów, czy też łamie przyjęte zasady korzystania z pojazdu – mówi Małgorzata Słodownik manager działu handlowego w firmie Neptis Sp. z o. o. operatora systemu monitoringu pojazdu Flotis.pl. W takich przypadkach instalacja GPS pozwala także na znaczne zredukowanie kosztów związanych z eksploatacją aut należących do firm.
***
GPS w samochodzie służbowym to może być zarówno przekleństwem, jak i pomocnym narzędziem dla pracowników. Wszystko zależy w zasadzie od tego, w jakim celu założył go szef. Istotne jest to, że pracownik musi mieć pełną wiedzę o takim monitoringu.
Arkadiusz Rogowski



6 Responses to "GPS w samochodzie służbowym narzędziem inwigilacji?"