
W mocno przebudowanym składzie do nowego sezonu przystąpi ekipa wicemistrza Polski – Developresu Bella Dolina Rzeszów. Zespół z Podkarpacia pozyskał aż dziesięć nowych zawodniczek, a z poprzedniego sezonu zostało tylko pięć siatkarek.
Siatkarki Developresu Bella Dolina Rzeszów w poprzednim sezonie wygrały rundę zasadniczą, ale w finale play-off musiały uznać wyższość Chemika Police. Szkoleniowiec rzeszowianek Stephane Antiga, nie ukrywa, że celem drużyny pozostaje walka o najwyższe cele. – Co roku jest ciężko walczyć o medale, bo rywale też się wzmacniają i wiele jest mocnych i wyrównanych zespołów. Co sezon jest coś innego, ale musimy być lepsi, żeby zdobyć medal. Ciężko jest porównać drużynę z poprzednich rozgrywek, ale i sprzed dwóch lat. Ten zespół, jaki teraz zbudowaliśmy, ma potencjał i bardzo mi się podoba – mówi trener Stephane Antiga, któremu plany pokrzyżowała nieco kontuzja (więzadła krzyżowe) Marty Krajewskiej, która miała być numerem jeden na rozegraniu. – Bardzo szkoda Marty, bo miała świetny sezon, powołanie do kadry. Później jednak Kasia Wenerska wskoczyła do reprezentacji Polski i zrobiła tam duży postęp. To na pewno jest na plus, ale teraz musi dużo pracować i szukać relacji z nowymi zawodniczkami. Z tego składu zna się tylko z Magdą Jurczyk. Dołączyła do nas dwa tygodnie przed ligą i myślę, że ten czas powinien wystarczyć na zgranie
– mówi Antiga. Nowa rozgrywająca Developresu nie ukrywa, że ostatnie miesiące były dla niej niezwykle burzliwe. Całą swoją karierę spędziła w Jokerze Świecie, a dopiero rok była na parkietach ekstraklasy. Otrzymała propozycję od wicemistrza kraju, a dodatkowo została powołana do szerokiej kadry Polski. Zadebiutowała w Lidze Narodów, a w mistrzostwach Europy była pierwszą rozgrywającą biało-czerwonych. – Od marca wszystko w moim życiu przewróciło się o 180 stopni. Wszystko zaczęło się dziać tak szybko, że nawet nie miałam czasu, żeby o tym spokojnie pomyśleć. Dzięki temu, że dostałam powołanie do kadry i rozegrałam kilkanaście spotkań w reprezentacji, mam więcej doświadczenia, ale i pewności siebie. Dlatego myślę, że dużo łatwiej jest mi przychodzić do nowego klubu, bo to doświadczenie na pewno mi się przyda. Myślę, że gdyby nie kadra i mistrzostwa Europy, to większy stres by mi towarzyszył w nowym otoczeniu – przyznała reprezentantka Polski. Także później do rzeszowskiej drużyny dołączyły Serbka Jelena Blagojevic, która z reprezentacją swojego kraju sięgnęła po srebrny medal mistrzostw Europy, oraz nowa zawodniczka – Amerykanka Kara Bajema.
Nową twarzą w ekipie z Rzeszowa jest też 19-letnia rozgrywająca Julia Bińczycka. – Nie jest to dla niej nic łatwego, bo są to pierwsze kroki w ekstraklasie i musiała się wielu rzeczy nauczyć – mówi II trener Bartłomiej Dąbrowski. – Musiała poznać dziewczyny, dostosować do nich piłkę, a to dla młodej rozgrywającej nie jest naprawdę łatwą sytuacją, plus taktyka itd. Dziewczyna bardzo inteligentna, która chce się uczyć, rozwija się i z treningu na trening jest coraz lepsza. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni, jak i z pozostałych nowych zawodniczek. Wszystkie są bardzo pozytywne, przede wszystkim chętne do pracy. Dużo młodych dziewczyn, które jak gąbka chłoną wszelkie informacje i rozwijają się w szybkim tempie, co jest bardzo pozytywne, ale jeszcze sporo, sporo pracy przed nami to na pewno. Ze sparingu na sparing, z meczu na mecz zespół będzie dojrzewał i nabierał doświadczenia, które jest mu bardzo potrzebne, a wręcz bezcenne jeśli chcemy mówić o grze o najwyższe cele w tym sezonie – mówi II trener zespołu z Rzeszowa. Jedną z kluczowych postaci w ekipie z Podkarpacia, która w zbliżającym się sezonie będzie występować pod nazwą Developres Bella Dolina, będzie na pewno Ana Kalandadze. – Zależało mi na tym, żeby podnieść poziom swojej gry. Chciałam spróbować czegoś nowego. Zależało mi na zmianie zespołu. Uważam, że w Łodzi dawałam z siebie wszystko i byłam cały czas do dyspozycji, ale nie dostawałam zbyt wielu szans gry. Dlatego postanowiłam, że trzeba to zmienić. Moim zdaniem, gra w Rzeszowie będzie dla mnie bardzo dobrą okazją, żeby dalej się rozwijać i grać coraz lepiej – mówi Gruzinka i dodaje: – Moim zdaniem, mamy drużynę, która może grać na bardzo wysokim poziomie i stać ją na walkę o najwyższe cele w lidze. Myślę, że oczekiwania są tutaj jak zwykle duże i pod tym względem nic się nie zmieniło – stwierdza przyjmująca Developresu Bella Dolina.
W poprzednim sezonie zespół z Rzeszowa przegrał rywalizację finałową z Chemikiem 1-3, ale trzy z czterech meczów kończyły się po tie-breakach. Antiga nie ukrywa, że w nadchodzących rozgrywkach jego drużyna również ma walczyć o podium. – Na pewno będziemy grać o najwyższe cele, ale mieliśmy też sporo zmian w składzie. Doszło kilka młodych, utalentowanych zawodniczek, które czeka jeszcze sporo pracy. Uważam, że w tym roku poziom ligi będzie wyższy. Oprócz Chemika, mocne składy mają też: Radomka, obie łódzkie drużyny, ciekawe, jak będzie wyglądać w tym sezonie Legionovia – zaznaczył. Developres wystąpi także w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Antiga nie ukrywa, że celem będzie awans do fazy play-off. – W ubiegłym sezonie trafiliśmy do najtrudniejszej grupy. Nie awansowaliśmy, ale w drugim turnieju zagraliśmy bardzo dobrze. To doświadczenie przydało nam się potem w grze o medale w ekstraklasie – przyznał Francuz, który zaczyna swój 10. sezon w roli trenera. – To będzie mój trzeci sezon pracy z kobietami, zaczynam je rozumieć coraz lepiej, ale nie mogę powiedzieć, że mam już duże doświadczenie. Rola trenera czy w męskiej, czy żeńskiej siatkówce jest jednak taka sama – stwierdził były selekcjoner reprezentacji Polski siatkarzy.
Rafał Myśliwiec



One Response to "Grać o najwyższe cele"