
NOWA DĘBA. Rusza śledztwo w sprawie 30-letniego bezrobotnego, który gromadził materiały wybuchowe.
Prokuratura Rejonowa w Kolbuszowej nadzoruje wszczęte 29 stycznia śledztwo przeciwko Robertowi J. podejrzanemu o zbieranie i gromadzenie ogromnej ilości środków wybuchowych. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i tłumaczy, że nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, jakie powodował.
– Jak ustalono, 30-letni Robert J., bezrobotny mieszkaniec Krzątki usytuowanej koło poligonu wojskowego w Nowej Dębie, zbierał na terenie poligonu amunicję i elementy zawierające ładunki wybuchowe pod postacią heksogenu i prochu strzelniczego – informuje prok. Adam Cierpiatka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Jak ustalili śledczy, wybuchowe znaleziska mężczyzna przechowywał w stodole na posesji rodzinnej.
– Z wykorzystaniem specjalistów z brygady antyterrorystycznej z Rzeszowa zabezpieczono u podejrzanego m.in. substancje wybuchowe w ilości 2 kg heksogenu i 1 dekagrama prochu strzelniczego nitrocelulozowego. Posiadał on także 970 sztuk amunicji ćwiczebnej różnego kalibru i 103 sztuki amunicji ostrej – dodaje prok. Cierpiatka.
Prokurator nie kryje, że zwłaszcza sposób przechowywania ładunków wybuchowych mógł sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób.
Ładunki wybuchowe po decyzji Sądu Rejonowego w Kolbuszowej zostały już zniszczone. Robert J. przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, jakie powodował. Wobec podejrzanego sąd zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.
Małgorzata Rokoszewska



2 Responses to "Gromadził heksogen, amunicję i proch strzelniczy"