
RZESZÓW, PODKARPACIE. Wycofano lek stosowany w położnictwie w zagrożeniu przedwczesnym porodem. Kobiety są przerażone, lekarze zaniepokojeni.
W regionie w 2012 roku urodziło się 21 064 dzieci, ok. 1500 z nich przyszło na świat przedwcześnie, z czego 10 proc. urodziło się martwe lub nie przeżyło tygodnia. Tymczasem w listopadzie wycofano z aptek fenoterol – doustny lek stosowany przez ciężarne kobiety dla podtrzymania zagrożonej ciąży, który obecnie nie ma zamienników (może być podawany jeszcze tylko w szpitalach w formie kroplówki).
– Jestem teraz w drugiej ciąży. W pierwszej lekarz stwierdził u mnie niewydolność szyjkową. Systematycznie, prawie do porodu łykałam tabletki fenoterolu. Teraz dowiedziałam się, że mój lek został wycofany i nie ma zamienników. Lekarz prowadzący kazał mi zażywać magnez w dużych dawkach i leżeć. Jestem przerażona – mówi Monika z Rzeszowa.
Podtrzymywał ciążę…
Fenoterol przepisywany był przez lekarzy od ponad 20 lat. – Na 100 rodzących stosowało go jakieś 10 ciężarnych – mówi dr n. med. Bogdan Ostrowski kierujący oddziałem położnictwa i ginekologii w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie.
Wycofanie leku rodzi problemy, ale ginekolog zapewnia, że pacjentki nie pozostaną zupełnie bez pomocy. – W szpitalu fenoterol może im być podawany nadal, tyle że dożylnie, bo takie rekomendacje mu pozostawiono. Mamy też do dyspozycji nowy lek, o co prawda bardziej niż poprzedni ścisłych wskazaniach medycznych, a więc skierowany do mniejszej grupy ciężarnych, ale jest. Tyle, że na razie bardzo drogi. Trzydniowa kuracja nowym lekiem kosztuje szpital 17 tys. zł. Nie byłoby nas na niego stać, ale producent już zaproponował obniżenie ceny o połowę – mówi dr Ostrowski.
W zagrożeniu ciąży można stosować luteinę, która nie działa jednak przeciwskurczowo, albo magnez, który nie ma takiego silnego działania jak fenoterol.
…ale szkodził
Dlaczego go wycofano? W decyzji GIF-u czytamy, że korzyści ze stosowania tego produktu leczniczego nie przeważają nad ryzykiem. Skutki uboczne stosowania fenoterolu dla części kobiet były uciążliwe. To między innymi zaburzenia pracy serca, bóle głowy. Kobiety „znosiły je”, by dziecko urodziło się w terminie i nie było zagrożone wcześniactwem, niosącym dużą możliwość niepełnosprawności dziecka.
Czy Podkarpacie czeka teraz fala wcześniaków? – Nowy lek możemy stosować do 32. tygodnia ciąży, potem nie ma dlań wskazań, ale wtedy szanse przeżycia dziecka są już duże. Oczywiście, wtedy dziecko jest w inkubatorze, pod aparaturą podtrzymującą funkcje życiowe i to też nie jest idealne rozwiązanie. W dodatku bardzo drogie – mówi dr Ostrowski.
Anna Moraniec



One Response to "Grozi nam fala wcześniaków"