
PODKARPACIE. Ministerstwo Zdrowia wprowadza obowiązkowe standardy zwiększające reżim sanitarny w szpitalach. Mają dotyczyć także odwiedzających.
Rośnie liczba zakażeń bakteriami, na które nie działają nawet antybiotyki „ostatniej szansy”, a to oznacza brak ratunku dla pacjenta nawet z pozoru błahych infekcji. Specjaliści alarmują, że jeszcze nigdy nie było tak źle, a za chwilę może być… gorzej.
Rozporządzenie przewiduje m.in. zwiększenie nadzoru epidemiologicznego nad szpitalami przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Kładzie też nacisk na przeprowadzanie badań przesiewowych w kierunku wykrywania groźnych bakterii u pacjentów przyjmowanych do szpitala, hospitalizowanych wcześniej w innych placówkach i izolację takich chorych. Przypomina również o higienicznych środkach ostrożności (przede wszystkim myciu i dezynfekcji rąk), z tym, że nie dotyczą one tylko personelu. Rozporządzenie wprowadza wymóg edukacji samych pacjentów, którzy po pobycie w szpitalu mają np. uprać wszystkie ubrania; zakłada też, że w sali pacjenta przebywać może tylko jeden odwiedzający.
Zagrożenie jest realne
Według Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych „mówienie o narastającym problemie antybiotykooporności bakterii nie jest straszeniem, lecz odniesieniem się do realnego, występującego już na co dzień zagrożenia”. Coraz częstsze są przypadki pacjentów, u których praktycznie nie ma możliwości zastosowania skutecznego antybiotyku. Z jednej strony nie mamy ich czym leczyć, z drugiej pozostają na oddziałach, stwarzając zagrożenie dla innych chorych”.
Dla pacjentów szpitali szczególnie niebezpieczne są szczepy bakteryjnych Enterobacteriaceae (w tym pałeczki zapalenia płuc Klebsiella pneumoniae) wytwarzające karbapenemazy typu New Delhi (NDM+), rozkładające antybiotyki pałeczki Gram-ujemne Pseudomonas, Acinetobacter, Enterococcus oporne na wankomycynę oraz Clostridium difficile. Ministerstwo Zdrowia podkreśla w projekcie rozporządzenia, że cechą wspólną tych czynników alarmowych jest oporność na antybiotyki uważane dotąd za leki „ostatniej szansy” w leczeniu ciężkich zakażeń wywołanych przez te drobnoustroje.
One już są
Klebsiella pneumoniae NDM+ zaatakowała w Polsce pod koniec 2012 r. w jednym ze szpitali poznańskich. Ognisko epidemiczne poznańskie zostało opanowane w drugiej połowie 2014 roku, ale złowrogie bakterie są nadal w kraju. W 2015 r. szpitale zgłosiły dziewięć ognisk epidemicznych pałeczki zapalenia płuc (Klebsiella pneumoniae), w 2016 r. ognisk było już 35. W 2016 r. ogniska epidemiczne zarejestrowano w szpitalach w województwie: mazowieckim – 19, podlaskim – 9, zachodniopomorskim – 2, kujawsko-pomorskim – 1, łódzkim – 1, śląskim – 1, warmińsko-mazurskim – 1 i wielkopolskim – 1. Zakażeniu w tych ogniskach uległo 120 osób, natomiast u 323 osób, u których wykonano badania stwierdzono nosicielstwo/kolonizację.
Anna Moraniec



3 Responses to "Groźne bakterie w szpitalach"