Grupa ludzi apeluje, by go… wspierać

Profil poparcia dla nauczyciela zniknął z Facebooka. Być może jego twórcy coś zrozumieli? Fot. Print Screen

Nauczyciel chemii II LO w Przemyślu pod koniec ubiegłego miesiąca zwyzywał uczennice podczas zdalnej lekcji, a następnie je z niej wykluczył. Powód? Dziewczęta miały w swoich profilach, z których logowały się do zdalnych zajęć logo Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Część z nich opisała to w Internecie, bulwersującym zdarzeniem zainteresowały się media i sprawy nie dało się już „zamieść pod dywan”. Dla nauczyciela z wieloletnim doświadczeniem skończyło się jedynie upomnieniem wpisanym do jego akt personalnych. Mimo to jest cała grupa ludzi, która uważa, że to właśnie on potrzebuje… wparcia!

Na Facebooku powstał profil, na którym byli i aktualni wychowankowie „profesora” zachęcani są do tego, by go „bronić” i kierować doń słowa otuchy. Tymczasem radny klubu KO, Paweł Zastrowski, były przewodniczący komisji rodziny, polityki społecznej i zdrowia, a obecnie jej członek chce, by w II LO w Przemyślu przeprowadzona została wśród uczniów anonimowa ankieta dotycząca traktowania ich przez nauczycieli.

Hitlerowcy, esesmani…”

Przypomnijmy: 29 października maturalna klasa III e z przemyskiego II LO ma zdalne zajęcia z chemii. Prowadzi je uczący tego przedmiotu od wielu lat w tej szkole, Marian Sztaba. W tym samym czasie w Polsce, w tym w Przemyślu odbywają się marsze #OSK. Czerwona błyskawica to logo tego ruchu. Oto jak pamiętną lekcję chemii opisała po niej jedna z uczennic III e. Kilka uczennic miało na zoomie jako profilowe (zdjęcie – przyp. autor) ustawione ikonki wspierające Strajk Kobiet, niestety Panu Sztabie nie spodobało się to i najpierw zwyzywał nas od hitlerowców, esesmanów, barbarzyńców i bezbożników wspierających morderstwa i morderców. Powiedział też, że wpisze nam uwagi oraz, że myślał, iż jesteśmy mądrzejsze i usunął nas z zajęć – relacjonowała na Facebooku uczennica III e, dodając że zachowanie nauczyciela było niezgodne z Konstytucją RP oraz regulaminem szkoły oraz że zostało zgłoszone dyrekcji.

Nauczyciel „trochę” się przyznał

Wpis uczennicy wywołał prawdziwą burzę. Niektórzy nie kryli zdumienia zachowaniem nauczyciela, tym bardziej, że jak podkreślali, byli jego wychowankami i wspominali go dobrze. Byli i tacy, którzy powątpiewali, czy do opisanej sytuacji w ogóle naprawdę doszło. Wkrótce jednak głos zabrał sam nauczyciel, który wyjaśniał wszystko tak: – (…) Zwróciłem się z prośbą o zdjęcie z ekranu symbolu graficznego u kilku zalogowanych uczennic. Motywując swoje stanowisko, użyłem porównań, które mogły zostać odebrane obraźliwie, dlatego przepraszam wszystkich uczniów. Nigdy wcześniej i tym razem, nie było moim celem obrażenie żadnego ucznia. W dalszej części lekcji wylogowałem z zajęć osoby, które posiadały wspomnianą wcześniej grafikę, jest mi przykro z tego powodu. Pracuję w tej szkole już 33 lata i zawsze zwracałem się do uczniów słowami: Robaczki moje kochane. (…) Przypisywane mi w mediach określenia, w wielu przypadkach nie są prawdziwe i nie wypowiedziane przeze mnie. Szkoda tylko, że tyle złych emocji dotknęło II LO (…) – napisał oficjalnie Marian Sztaba.

Dostał upomnienie

Radny KO, Paweł Zastrowski, członek komisji rodziny, polityki społecznej i zdrowia zareagował składając do prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna interpelację: – W związku z informacjami, które docierają do mnie z podległej panu placówki oświatowej, a mianowicie z II LO w Przemyślu zwracam się z prośbą o szczegółowe zbadanie zaistniałej sytuacji, powiadomienie Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, a następnie wyciągnięcie konsekwencji wobec pedagoga, ponieważ zachowanie, jakiego się dopuścił, jest dalece niestosowne i wymaga pilnej interwencji – napisał radny do prezydenta.

Dziś już wiemy, że dyrektor II LO, Mariusz Zamirski złożył prezydentowi wyjaśnienia. Sprawa została zbadania w porozumieniu z Podkarpackim Kuratorium Oświaty i stwierdzono, że na lekcji chemii doszło do naruszenia porządku, a nauczyciel Marian Sztaba otrzymał oficjalne upomnienie z wpisem do akt personalnych.

Profil „Razem z Profesorem Marianem Sztabą

Zdaniem niektórych to zbyt mała kara. – Powinien zostać zawieszony do czasu starannego wyjaśnienia tego incydentu, albo przynajmniej otrzymać naganę z wpisem do akt – stwierdza jedna z internautek. – To niedopuszczalne, żeby nauczyciel tak się zachował wobec uczniów i nie ma znaczenia, czy wcześniej tak robił, ani ile lat pracuje – wtóruje jej inny użytkownik sieci.

Jednak nie wszyscy mają takie zdanie. Na Facebooku postał profil „Razem z Profesorem Marianem Sztabą”. – Drodzy uczniowie i absolwenci II LO w Przemyślu. Zachęcamy Was do wsparcia Pana Profesora Mariana Sztaby w związku z licznymi bardzo negatywnymi komentarzami dotyczącymi sytuacji, która miała miejsce na lekcji chemii. Chcemy Pana Profesora wesprzeć, nie chcemy kolejnej fali hejtu – ta strona nie po to powstała. Zachęcamy Was, abyście przesłali swoje słowa wsparcia dla Pana Profesora lub nagrali krótki film z Waszymi wspomnieniami, wrzucajcie stare zdjęcia i słowa pokrzepienia dla p. Sztaby. Pokażmy Profesorowi Sztabie, że pamiętamy o nim i pokażmy, że nie jest sam – piszą twórcy profilu. Jest on udostępniany m. in. przez znanych z konserwatywnych poglądów radnych, na przykład z klubu Regia Civitas. – Wszelkie negatywne opinie tak na temat tej akcji, jak i samego zachowania nauczyciela są usuwane – informują nas internauci.

Uczeń ma prawo do swoich poglądów

Radny KO, Paweł Zastrowski już sam pomysł, by zachęcać uczniów do okazywania wsparcia w takiej sytuacji nauczycielowi, od którego są zależni uważa za kuriozum. – Uczeń ma prawo do swoich poglądów i powinien być oceniany za wiedzę, a nie za to, czy myśli tak samo, jak nauczyciel i czy w takiej sytuacji okazuje mu wsparcie – mówi wprost. – Nie wiadomo też o jakie wsparcie ma chodzić: nauczyciel to dorosła osoba, w tym przypadku bardzo doświadczona i świadoma tego, że takie zachowanie, jakie zaprezentował na lekcji chemii będzie zauważone i komentowane – dodaje radny KO. – Chciałbym, żeby w II LO przeprowadzono wśród uczniów anonimową ankietę, dotyczącą traktowania ich przez nauczycieli – deklaruje. – Cała ta sytuacja daje mocno do myślenia i nie są to pozytywne myśli – kwituje. Wkrótce profil poparcia dla nauczyciela zniknął z Facebooka. Być może jego twórcy coś zrozumieli?

Monika Kamińska

8 Responses to "Grupa ludzi apeluje, by go… wspierać"

Leave a Reply

Your email address will not be published.